Po odwiedzeniu pięciu sklepów w Trójmieście udało mi się nabyć klawiaturę. Nie jest to Logitech ale Labtec, którego to Logitech kupił w marcu 2001. Coś mi zaczęło świtać kiedy zobaczyłem klawisze “windowsowe” na obu klawiaturach. Potem szybkie googlanie z komórki[1] i okazało się to co napisałem wcześniej. Klawiaturka spisuje sie bardzo fajnie, mam ją już kilka ładnych dni :-)
Pisanie i kodowanie wreszcie sprawia mi przyjemność jak dawniej ;-) a praca wre, stąd czasu na pisanie już coraz mniej.
[1] kiedyś, w dawnych czasach, gdy transmisja pakietowa w telefonach nie była zbyt powszechna.. ;-) żeby znaleźć drogę gdzieś po prostu dzwoniłem do qmpla, albo qmple dzwonili do mnie. Chyba to etap w którym technologia lekko, w tym aspekcie, zabija kontakty. Z drugiej strony, jadąc trajtkiem mogę odpalić sobie putty, wejść na GG czy na IRCa.. :-) Ale znów z trzeciej strony, normalnie w autobusie miałem czas poczytać książkę, czy porobić notatki z jakiś przemyśleń apropo czegoś.. życia, projektu.. a teraz gadam ze znajomymi. Co też sprawiło, ze chce kupić telefon z pełnowymiarową klawiaturą – czyli dostęp do technologii wymaga upgrade sprzętu i wydanie pieniędzy.. ;-)
Dopisz się do RSS 2.0.
Możesz skomentować, albo trackbackować z Twojej strony WWW.
Marysia | 10-grudnia-07 at 10:41 przed południem | Permalink
Czesc Piotrku,
popatrz grono laskawie przypomnialo mi o Twoich urodzinkach jutro i sie melancholijnie zamyslilam i zaraz sie spoznie do pracy, ale co wazniejsze : ale fajnie wygladasz z krotkimi wlosami :D
Szkoda, ze sie przeprowadziles do Gdyni, myslalam, ze moze w okresie swiatecznym mialbys ochote wybrac sie na piwo ze stara znajoma.