Koleje losu są co najmniej dziwne. W październiku zakładałem tego bloga, bo zaczynałem nowe życie w Gdyni.. wyjeżdżając z Warszawy. A teraz.. powrót do owej następuje. Ostatnio moja historia w ogóle zatacza dziwne kręgi, zupełnie niespodziewane. Nie dość, że niespodziewane, to do tego wyjątkowo pozytywne :-)
Tak jak pisałem tutaj nie lubię robić podsumowań roku, czy snuć wizji na rok przyszły. I oto dlaczego :-) W najbardziej porąbanych marzeniach, czy wizjach nie wymyślił bym sobie tego, co dzieje się od początku tego roku. Do Warszawy nie przeprowadzam się sam ;-) dostałem nową, świetną pracę.. dzięki której będę mógł się zrealizować bardziej niż teraz. A i nauczyć się dużo. Praca częściowo zdalna może być.. w co świetnie wpisuje się fakt, że mam nowego lapka [ niech żyje spadający kurs dolara ;-) ].
Jasne, ze póki co wszystko wydaje się kolorowe i lśniące, bez żadnej skazy.. i pewnie jakieś ryski wyjdą, gdy się do tego wszystkiego realnie zbliżę. Ale faktem jest.. że aktualnie nie oddał bym mojego życia za nic innego :-)
Dopisz się do RSS 2.0.
Możesz skomentować, albo trackbackować z Twojej strony WWW.
tom-as | 12-lutego-08 at 11:47 po południu | Permalink
myślę a właściwie mam nadzieje, że mimo przeprowadzki do wa-wy dalej można będzie tu coś poczytać nowego :-)
no i najlepszego na kolejnej nowej drodze życia :]
Kamil Jakubowski | 18-lutego-08 at 8:30 po południu | Permalink
Zapraszamy, zapraszamy ponownie do wsi pod Łodzią :P
a. | 21-lutego-08 at 10:37 po południu | Permalink
hyhy. cos z ta Wawa jednak jest.. cos wiem o tym.
a no i nie lubie pavilonow. o.