Wreszcie, korzystając z lekkiego “luzu” w pracy i paru dni gorszego samopoczucia, skończyłem stronę firmową. Szewc wreszcie przestał chodzić w dziurawych butach ;-)
W pracy nad nią wykorzystałem moc jaką daje XML z połączeniu z XSTL. Dostarcza ją do waszych przeglądarek mój silniczek, oparty lekko na Zend Framework. Uprościłem w nim kontrolery tak żeby wczytywały się szybciej. Szybciej działa też walidacja formularzy. Zend Framework ma to do siebie, że jest ociężały i zasobożerny. Z drugiej strony ma fajną budowę jeżeli chodzi o składnie i ciekawe rozwiązania typowych problemów.
Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, pytania czy pomysły odnośnie tej stronki – piszcie w komentarzach. Ciesze się, że wreszcie udało mi się skończyć moją firmową wizytówkę.
Update: Niestety z powodu jeszcze nie rozpropagowanej domeny _czasem_ nie wczytuje się grafika do strony. Przez to komputer nie wie skąd pobrać grafikę, bo domena odsyła go do innego serwera. DNSy są tak zbudowane, że wymieniają się informacjami o zmianach w adresach domen, ale niestety trwa to jakieś dwa dni. Nie da się tego obejść. Potem wszystko powinno śmigać :-)
Adam | 23-października-08 at 6:41 przed południem | Permalink
Witaj, ja na tej stronie widzę tylko tekst po środku, okno komentarza i kontakt, żadnej grafiki. FF3
Zenobius | 23-października-08 at 12:57 po południu | Permalink
Czasem są jeszcze problemy z propagowaniem domeny po DNSach. Przez to komputer nie wie skąd pobrać grafikę, bo domena odsyła go do innego serwera. DNSy są tak zbudowane, że wymieniają się informacjami o zmianach w adresach domen, ale niestety trwa to jakieś dwa dni :-)
tutu | 01-listopada-08 at 5:27 po południu | Permalink
Pisze w tym miejscu choc moje info ma sie do tego wpisu jak piesc do nosa, bo nie wiem jak sie dobrac od Zenobiusa. Jakis czas temu na adresiku: http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=4989. prosil o pomoc dla kolegi z choroba o paskudnej nazwie: zwyrodnienie barwnikowe siatkowki oka, na co natknąłem sie w i-necie przypadkiem. Ja tez mialem inne problemy z oczami i tez mi powiedzieli “zegnaj gienia” odnosnie mojego wzroku. Teraz sie z tego smieje, po prostu nie wiedzieli dlaczego choruje. Przez znajomego dostalem info o takich gostkach homeopatach w Katowicach co stosują metode tzw. “Vega testu” i oni ustalili dlaczego mam to moje choróbsko. Potem już poszło gładko, w rok byłem zdowiusieńki i to za niewielkie pieniadze. Nie wiem skąd jesteście ale poszukajcie w swojej okolicy lekarza homeopaty, ktory posluguje sie tzw. “Vega testem”. Specjalnie nie podaje do nich kontaktu aby to nie wyglądalo na jakas reklame. Prosze o pomoc w tym, aby ta wiadomosc dotarla do Zenobiusa. Pozdrawiam!!! tutu.
Zenobius | 05-listopada-08 at 2:32 po południu | Permalink
Dotarła :-) i dzięki za informacje. Na pewno się przyda :-)