Brukselkowo-brokulowo-fasolkowo-szpinakowo-groszkowa zupa krem z mini klopsikami, grzankami i serem – mniam.
09:40, 07 września 2010 roku
| JedzonkoDziś jedzeniowo.
Chodziła ostatnio za mną zielona zupa krem, więc postanowiłem takową wczoraj zrobić. Jak zwykle wyszło mi na pułk wojska – czyli lunch przez najbliższe trzy dni mam załatwiony ;-)
Składniki na zupę: brukselka, brokuły, fasolka szparagowa, groszek, szpinak ( czyli generalnie wszystko co zielone i co kto lubi – najlepiej świeże, ale fasolkę na ten przykład kupiłem mrożoną ), czosnek, grzanki, ser który dobrze się topi. Do tego bulion rosołowy, jako, że na czymś zupę trzeba oprzeć – ja zrobiłem sobie rosół na indyku, ale każdy sobie zrobić może na czym chce :-)
Bulion powinien być mocno esencjonalny. Szczególnie, że powyższe zielone warzywa są dość słodkie. Trzeba to wziąć pod uwagę podczas dobierania przypraw.
Zupę robi się prosto – wrzuca się wszystko co zielone do garnka, zalewa się bulionem i powoli gotuje często mieszając. Można tez zielone ugotować na parze, co by sobie witaminki nie poszły za bardzo. Z bulionem przesadzić nie można bo będzie za rzadko. Gdy wszystko się ładnie ugotuje bierze się blender, lub mikser z ostrzami i długo i namiętnie młóci się zupę tak, aby nie było drobinek – no, żeby kremowa była ;-)
Składniki na klopsiki: mięso mielone ( tak z 500g ), jedno jajko, parę łyżek tartej bułki, oliwa z oliwek, cebula.
Klopsiki to osobna historia. Cebulę trzeba drobniutko posiekać, zeszklić na oliwie z oliwek na patelni. Wrzucić mięso do miski, dorzucić cebulkę, jajko, dwie łyżki bułki tartej, przyprawy do smaku i mieszać. Potem uformować z tej masy kulki. Najlepiej wielkości jednego kęsa. Tak, żeby wygodniej było. Wrzucić je na patelnie i podsmażyć z każdej strony. No, jako, że to kulki, to trochę potrwać może ;-)
Gorącą zupę wlewa się do talerza, miski, kubka czy czego się tam chce. Do takiej porcji garść klopsików, garść grzanek, garść sera i można spożywać. W taką pogodę gorąca zawiesista zupa dobrze syci i mocno grzeje.
Smacznego :-)
magdalene | 07-września-10 at 9:53 przed południem | Permalink
Że zaczniesz podawać przepisy kulinarne, to bym się nigdy chyba nie spodziewała :D Brzmi super! Tylko następnym razem za podstawę mięsko, a nie konserwanty z kostki rosołowej! ;)
Odkąd niedawno został mi sprezentowany blender, stałam się fanką zup-kremów. Dotychczas najbardziej smakuje mi pomidorowo-paprykowa i z cukinii. Dziś mam wenę i ochotę na kartoflankę :D Na Twoją też przyjdzie czas!
Powodzenia w dalszych zmaganiach kulinarnych! :)
Piotr 'Zenobius' Baranowski | 07-września-10 at 9:58 przed południem | Permalink
A kto powiedział, że na kostce? ;-)
Rosół z indyka sobie zrobiłem. Ale każdy niech robi na czym chce :-)
magdalene | 07-września-10 at 10:09 przed południem | Permalink
sorrry, źle przeczytałam ;)