Tak jak obiecałem piszę o filmikach z notki świątecznej. Ale najpierw..
Wszystkiego dobrego w nowym roku ;-)
Święta to komercha. Kiedyś (w Polsce nie tak dawno – PRL blokował komerche ;-), a na świecie dawniej ) magia Świąt polegała na tym, że siadało się z rodziną przy stole, spędzało z nią czas. Dzieci myślały o prezentach, a jakże, ale nie to było najważniejsze. Święta miały swoją magie, szanowaliśmy je. Okres beztroski, podsumowania roku (co jest bez sensu, ale nieważne). Generalnie czas pozytywny i refleksyjny :-)
Aktualnie sytuacja ma się trochę inaczej.
Świętych Mikołajów są setki, na każdym kroku – każdy chce nam coś wcisnąć. A spowszechnieli nam już na tyle, że zupełnie ich nie zauważamy i w pewnym sensie “olewamy”. Nie czekamy na tego jednego jedynego grubaśnego staruszka w czerwonym wdzianku który położy nam prezenty pod choinką gdy zaświeci pierwsza gwiazdka.
Świąt się nie szanuje, w święta się kupuje – im więcej, tym lepiej – dla producentów i dystrybutorów. A wszystko napędza marketing.
Przy takim zapotrzebowaniu na Mikołajów trzeba łapać ich więcej (zauważcie numer na wdzianku pierwszego Mikołaja – 1409). Przesyła się ich potem jako.. produkty (sic!) do różnych firm, żeby wciskali nam jakieś niepotrzebne nam przedmioty czy usługi. Teraz wiecie czemu jest tylu mikołajów na ulicach i skąd się biorą. Widzicie też ile przecierpieć musi Święty i ile czasu trzeba w to włożyć żeby stał się on przystosowany do ludzkich wymogów.
Przez brak szacunku (palenie, picie, przeklinanie przy nim – lekceważenie ogólnie przyjętych zasad dobrego postępowania), czuły na takie rzeczy, Mikołaj ponownie dziczeje i.. musi zginąć. Czyli nasz brak szacunku dla Świąt zabija je (ich atmosferę). A pokazane jest to w odpowiednio wstrząsający sposób. I przez to populacja Mikołajów może wyginąć!
A gdy nie będzie Świętych to i świąt nie będzie..
A co Wy o tym myślicie?
Dopisz się do RSS 2.0.
Możesz skomentować, albo trackbackować z Twojej strony WWW.
aaa | 07-stycznia-09 at 5:00 po południu | Permalink
Masz ostro nasrane w tym łbie! Za robotę byś się wziął, a nie rozprawiasz na przedszkolne tematy o świętach. Programista za 1,50! Blog informatyka Baranowskiego, hahahahaha! Jeden wpis o profesjonalizmie pracy – Ty i profesjonalizm. Ja pier*****e, dawno niczego bardziej śmiesznego nie słyszałem, chociaż to nie śmieszne to przykre!
Tirpitz | 07-stycznia-09 at 8:48 po południu | Permalink
Perkele! Przyznaj się Zeno, whineujesz w klimacie tego filmiku, czy na prawdę już tak stetryczałeś, że “dawniej to było dobrze i fajnie a teraz już jest źle” ? ;] W święta 1955 społeczeństwo martwiło się ilością spirytu na stole. W 1920 ilością odstrzelonych Bolszewików. Okolice 1410 pewnie upływały w święta pod znakiem płaszczy z czarnymi krzyżami… na podłodze, przed kominkiem. Lub polowań na dinozaury. ;]
Zenobius | 07-stycznia-09 at 9:05 po południu | Permalink
Stetryczalem ewidetnie ;-)
A tak serio, to nie zauwazasz roznicy miedzy swietami pare lat temu a teraz?
I czemu od razu ma to byc “whineowanie”?
A wg Ciebie o czym te filmiki sa? Nie maja wiekszego sensu? Sa for fun?
Ja super swiatecznym gosciem nie jestem, ale meczy mnie bombardowanie czlowieka od listopada do grudnia w kolko swiatelkami, bombkami, aniolkami i promocjami swiatecznymi.
I albo mam zla pamiec, albo 5-6 lat temu tyle tego nie bylo..
A poza tym, te filmiki byly robione miedzy innymi, zeby pokazac to o czym pisze w notce. Nie byly robione tylko po to, zeby zrobic ciekawy film.
aaa | 08-stycznia-09 at 9:33 przed południem | Permalink
Nie no dzieciaku nie mogę z tobą, kasujesz mój post, później dajesz przekierowanie na stronę gejowska (znasz te adresy….). Odnośnie posta prawda w oczy zabolała co? Amatorze, opier***aczu? Za robotę się weź lepiej!
Zenobius | 08-stycznia-09 at 10:07 przed południem | Permalink
Masz swoje komentarze z powrotem na jakiś czas ;-)
Pochwal się jak ładnie pisać umiesz.
Lepiej Ci już?
Jeżeli masz jakieś pretensje to przedstaw się grzecznie i powiedz o co chodzi w kulturalny sposób.
Jeżeli znalazłeś sobie bloga do “spuszczania pary” to idź na gejowskie porno.
A Twoje komentarze będę kasował, bo są wulgarne.
Jedna Wielka Lama | 08-stycznia-09 at 6:50 po południu | Permalink
I po co się facetem przejmujesz … odwagi żeby się przedstawić nie ma. Cham z niego niemały. Chamstwo trzeba tępić ot co.
ON Topic: To że X% społeczeństwa traktuje święta komercyjnie to wcale nie znaczy że Y% nie traktuje ich tak jak traktowały setki osób wcześniej. Obecnie mamy (to się chyba kapitalizm nazywa ;) taki ustrój że gospodarka i pieniądz nakręcają większą część naszego życia więc i są naturalnie wpisane w święta. Tak jak ktoś napisał kiedyś… zapewne byli bolszewicy, Krzyżacy czy inne dawne cuda kiedyś… Trochę przesadzasz. Aczkolwiek tetryczeniem bym tego nie nazwał bo jeszcze nie wspominasz wczesnych lat 90 z łezką w oku. Cóż :-) czym się martwić … patrząc na to http://wiadomosci.onet.pl/1893450,12,item.html świąt za rok nie będzie :D więc szczęśliwego nowego roku.
Zenobius | 08-stycznia-09 at 7:06 po południu | Permalink
Nie przejmuje właśnie. Ale jakieś – jednej odpowiedzi, udzielić mogę.
Ten X zaczyna być większy od wiele od Y. I w sumie grzeje mnie społeczeństwo – męczy mnie to, ze człowiek głowy odwrócić nigdzie nie może – wszędzie jakaś komercyjna papka. A można było inaczej i też było dobrze ;-)
To jak reklamy proszków do prania – mało skuteczne, ale natarczywe.
A biorąc pod uwagę artykuł do którego dałeś linka, to następne święta znów będą o bolszewikach ;D ;-)
Tirpitz | 08-stycznia-09 at 9:43 po południu | Permalink
Aaa… ale kultura osobista… tudzież jej brak.
Ja się nie zgadzam z żadnym z Was. :P Dla mnie święta każde i od zawsze były okazją do obżarstwa i uśmiechania się do ludzi, których nie lubię. O ile dzisiaj już mi się nie chce uśmiechać, to dobrze zjeść nie odmówię. I podejrzewam, że takich jak ja, to zawsze było kilku. A teraz niby jest mniej takich, co chcieli świąteczno – rodzinnej atmosfery a nie reklamy Coca – Coli? Czyli, jak nie było reklamy, to byli prawdziwie i szczerze świąteczni, a teraz już nie są, bo reklama Coli im to uniemożliwia… No dobra. Trochę się z Wami zgadzam, a trochę nie. I pewnie to dzieli ludzi… Dziś i jutro… Niemniej jednak, Zeno, tetryczejesz. ;]