<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zenobius, czyli Piotr Baranowski &#187; Praca</title>
	<atom:link href="http://zenobius.zeno.pl/archives/category/praca/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zenobius.zeno.pl</link>
	<description>IT, Świat, Praca, PHP.. życie.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 10:00:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Jak to się u mnie zaczęło? Czyli droga od pasji w okół komputerów do bycia programistą..</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/293/notka/jak-to-sie-u-mnie-zaczelo-czyli-droga-od-pasji-w-okol-komputerow-do-bycia-programista</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/293/notka/jak-to-sie-u-mnie-zaczelo-czyli-droga-od-pasji-w-okol-komputerow-do-bycia-programista#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 15:59:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notka]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[php]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[specjaliści]]></category>
		<category><![CDATA[strony]]></category>
		<category><![CDATA[zeno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Od czego zacząć gdy chce się zostać programistą? Od książek.. Wiedza i praktyka to podstawa, a im wcześniej zaczniesz się uczyć tym szybciej zaczniesz robić rzeczy które są Ci pomocne lub które mogą pomóc ludziom w robieniu ich monotonnych rzeczy &#8211; czyli zarabiać na swoich programach, swojej pasji. W końcu podstawowa cecha każdego programisty to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od czego zacząć gdy chce się zostać programistą? Od książek.. Wiedza i praktyka to podstawa, a im wcześniej zaczniesz się uczyć tym szybciej zaczniesz robić rzeczy które są Ci pomocne lub które mogą pomóc ludziom w robieniu ich monotonnych rzeczy &#8211; czyli zarabiać na swoich programach, swojej pasji. W końcu podstawowa cecha każdego programisty to lenistwo ;-)</p>
<p>Od dawna zbierałem się do napisania notki o moich początkach, pewnie będzie ona długa, ale myślę, że teraz jest dobry moment na napisanie tego tekstu.</p>
<p>Takim ostatnim kamykiem w bucie, który spowodował, że zabrałem się za pisanie jest film na blogu <a title="Jakub Dabkowski" href="http://k00ba.pl/" target="_blank">Jakuba Dąbkowskiego</a>, który był moim Project Managerem gdy pracowałem w Implixie.</p>
<p>Co ciekawe, za niecałe trzy tygodnie ten blog będzie obchodził trzecie urodziny (<a title="Bob Dorough - Three Is The Magic Number " href="http://www.youtube.com/watch?v=rUXtUD81G-g" target="_blank">three is the magic number</a>). I choć te trzy lata to ułamek mojego zajmowania się programowaniem, to jest to główny okres mojego bycia zawodowym programistą, czyli zarabiania na tym co lubię robić. Zbiega się to też z początkami mojej pracy w Implixie.</p>
<p>Wspomniany <a title="o inspiracjach w zyciu programisty" href="http://k00ba.pl/post/1029725749/o-inspiracjach-w-zyciu-programisty" target="_blank">wpis/video na blogu Jakuba</a><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="640" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/9IoWNH6S7SU&amp;rel=0&amp;color1=0xb1b1b1&amp;color2=0xd0d0d0&amp;hl=en_US&amp;feature=player_embedded&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" src="http://www.youtube.com/v/9IoWNH6S7SU&amp;rel=0&amp;color1=0xb1b1b1&amp;color2=0xd0d0d0&amp;hl=en_US&amp;feature=player_embedded&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Chłopaki skupili się na tym co trzeba, żeby zostać &#8220;programistą aplikacji internetowych&#8221;.</p>
<p>Ja bym zaczął trochę wcześniej. Według mnie, żeby zacząć w ogóle programować &#8211; wszystko jedno czy strony WWW, duże aplikacje webowe, aplikacje desktopowe, serwery, bazy danych, sterowniki do drukarek czy anten kierunkowych w satelitach NASA trzeba mieć pojęcie o komputerach generalnie &#8211; czyli jak to się wszystko kręci. Myślę, że ogólna wiedza, lub wiedza skąd daną wiedzę szybko zdobyć, przyda się każdemu.</p>
<p>Nie mówię, że naukę programowania należy zacząć od <a title="Assembly Tutorial" href="http://www.xs4all.nl/~smit/asm01001.htm" target="_blank">Assemblera</a>, ale przydaje się mieć pojęcie <a title="32-bit" href="http://en.wikipedia.org/wiki/32-bit" target="_blank">czemu 32bitowe procesory mogą obsłużyć max 4Gb RAMu?</a></p>
<p>Dopiero gdy posiądziemy podstawową wiedzę można się zastanowić &#8220;co tak naprawdę chce programować?&#8221; i iść w tym konkretnym kierunku, bo opcji jest multum &#8211; choć nie trudno się potem cofnąć. Gdy ja stanąłem na tym rozdrożu wybrałem aplikacje internetowe &#8211; ale o tym czemu, to będzie dalej.</p>
<p><strong>Tekst jest długi &#8211; jeżeli nie chce Ci się czytać wszystkiego &#8211; to przedostatni paragraf jest podsumowaniem.</strong></p>
<h3>Trochę mnie w liczbach żebyście wiedzieli czy warto dalej czytać..</h3>
<p>Od ośmiu miesięcy pracuję w MTV Networks Polska. Od pięciu lat prowadzę swoją firmę &#8211; Zeno.pl . Zlecenia dla klientów realizuje od ośmiu lat. W tym czasie pracowałem z/dla/w ponad 20 różnych firmach przy różnych projektach. Przez większość tego czasu byłem freelancerem. Często byłem zatrudniany na kilka miesięcy aby rozwiązać jakiś problem, zrealizować jakieś konkretne zadanie lub uporządkować pracę innych programistów. Teraz jestem &#8220;zaczepiony&#8221; w jednej konkretnej firmie &#8211; po raz pierwszy w korporacji i jest to kolejne ciekawe wyzwanie i masa doświadczeń.</p>
<p>Firmy dla których pracowałem były zupełnie różne &#8211; od molochów będących kontynuacją firm rodem z PRLu, przez małe, kilkuosobowe firmy zarabiające bezpośrednio na ruchu na ich stronach, firmy które tworzą oprogramowanie które jest wykorzystywane przez ich użytkowników &#8211; z czego czerpią profity po firmy które tworzą &#8220;content&#8221; i na nim zarabiają. W modelach B2B, abonamentowych i całej masie innych. Z każdego takiego kontraktu czy współpracy starałem się wynieść maksymalnie dużo wiedzy o danym biznesie i sposobie zarządzania firmą, prowadzenia projektów, marketingu i wszystkim innym co w danej firmie się toczyło.</p>
<p>A tak generalnie, to programuję od 18 lat, czyli przełomu zerówki i pierwszej klasy podstawówki &#8211; o ile można nazwać programowaniem grzebanie się w <a title="GW BASIC" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/GW_BASIC" target="_blank">GW BASIC</a>u i <a title="QBasic" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/QBasic" target="_blank">QBasic</a>u.</p>
<h3>Początki</h3>
<p>Moi rodzice zrobili błąd kupując komputer gdy miałem dwa lata. Napromieniowywałem się monitorem siedząc na ich kolanach i pewnie dlatego tak weszło to w moją krew. Gdy tylko byłem w stanie grałem na tym starożytnym już PCcie w Spacewars, PC-POOLa, Prince of Persia, Space Quest oraz jakiś fikuśny program do nauki angielskiego. Był tam też <strong>GW BASIC</strong>, do którego to moi rodzice nabyli mi książkę gdy miałem jakieś sześć lat. Niesamowicie pochłonęło mnie <strong>rysowanie w ASCII &#8220;wyścigówek&#8221; i przesuwanie ich po ekranie</strong>.</p>
<p>Potem przyszedł update systemu i Sim City &#8211; które to trzeba było umieć odpalić w trybie CGA, do tej pory pamiętam, że był to przełącznik <em>/m .</em> Ale oprócz tego dostał mi się też <strong>QBasic z grą (z kodem źródłowym!)</strong> w której dwie małpy rzucały w siebie bananami po ustawieniu odpowiedniego kątu i siły rzutu (taki pierwowzór Scorcha). <strong>Grzebałem się w tym kodzie i zmieniałem parametry gry ile mogłem.</strong> W międzyczasie pojawił się <strong>MKS Vir z bazą wirusów &#8211; przez którą zainteresowałem się tematyką infekcji komputerów i jak to się właściwie dzieje, że komputer choruje.</strong></p>
<p>Brat znajomego miał Amigę 600 &#8211; na której to cięło się w gry.. i patrzyło jak ów brat robi animacje. I choć realizm efektów powalał na kolana ;-), to nigdy do grafiki mnie nie ciągnęło.</p>
<p>W pierwszej podstawówce do której chodziłem głównie zajmowaliśmy się graniem w Prince of Persia 2 i The Lost Vikings. Ale też chodziliśmy do położonego nieopodal Pałacyku dla Młodzieży gdzie <strong>mieliśmy zaszczyt przepisywać kod z wydruków do Commodore 64 i obserwować jak komputer generuje przepiękną grafikę, w tym fraktale</strong>. Lub.. gdy mieliśmy szczęście i przed nami była jakaś grupa, która wczytywała gry z kaset &#8211; mogliśmy w nie pograć. Ale to była rzadkość, bo zazwyczaj trzeba było zaczynać proces ładowania od nowa &#8211; w końcu podłogi były krzywe i gdy się po nich chodziło, to magnetofony drgały i program się nie wczytywał (ale ból z głowicami chyba każdy zna ;-) ).</p>
<p>Nie pamiętam już kiedy, ale nastąpił wielki skok &#8211; od pierwszego PCa &#8211;  IBM PC AT, 12MHz z Turbo, 648KB RAMu i 20Mb dysku, z dwoma stacjami  dyskietek 5,35&#8243; przeszliśmy do Intel Pentium 75MHz, 32Mb RAMu i, zdaje  się, że 1,2Gb dysku oraz S3 Trio64V+. Na ekranie własnego komputera pojawił mi się kolor!  Który do tej pory widziałem w Pegasusach, Amigach i komputerach w  szkołach do których chodziłem.</p>
<p>Ze starym ATkiem w domu rozwiązywałem tonę problemów, ale nigdy nie wyszedłem  poza DOSa i Norton Commandera. I mimo, że <strong>wiedziałem co to jest  autoexec.bat i config.sys</strong> oraz <strong>umiałem zainstalować znajomym sterowniki  do czytnika CD</strong> to sam takowego nie miałem. Przy pierwszej styczności z  CD-ROMem nie wiedziałem nawet, że jest to po prostu &#8220;stacja dyskow&#8221; i  wchodzi się na niego tak samo jak na dyskietki ( pisząc, zazwyczaj, d: &lt;enter&gt;). A teraz była nowa jakość  &#8211; Windows 95 który sam kumał takie rzeczy.</p>
<p>Trochę żałuję, że ominąłem posiadanie własnego 386/486, i mocne obcowanie z Win 3.1/3.11 &#8211; ale cóż ;-)</p>
<p>Za to razem z owym Pentiumem przyszli Settlers II i Fatal Racing.</p>
<p>Potem nadszedł <a title="Gambler" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gambler" target="_blank">Gambler</a>, a razem z nim cheaty do gier (Tips&amp;Tricks). A to otworzyło zupełnie nowe możliwości &#8211; bo nie dość, że miało się <strong>programy które potrafiły wyszukiwać w pamięci konkretne liczby</strong>, to jeszcze trzeba było czasem <strong>edytować pliki w Hexach</strong>. Z tego przyszła <strong>wiedza o adresowaniu pamięci, typach danych w niej przechowywanych, o przeliczaniu liczb z systemu dziesiętnego do szesnastkowego i bitowego</strong> &#8211; w końcu, jak chciało się mieć 1000 sztuk złota, to trzeba było wiedzieć co tam w pliku &#8220;save&#8221; wpisać i gdzie.</p>
<p>W szkole mówili na mnie &#8220;piter-cziter&#8221; bo właściwie nie było gry w której nie grzebałem. Moim największym osiągnięciem w tej dziedzinie było sprawienie, aby demo pierwszej części GTA nie wyłączało się po jakimś-tam czasie ( 5 minut? ).</p>
<p>Potem stałem się naczelnym naprawiaczem komputerów &#8211; zarówno hardware jak i software nie miały przede mną tajemnic. <strong>Formatowałem dyski, instalowałem systemy, wymieniałem karty graficzne</strong> &#8211; w końcu był boom na akcelerację 3D. Nawet <strong>kręciłem sprzęt</strong> &#8211; zaczęło się od przetaktowania mojego Pentium 75 na Pentium 90 &#8211; żeby Diablo II lepiej działało. Potem wyciągało się to kilka klatek więcej w Quake II.</p>
<p>Pod koniec podstawówki &#8211; 6, 7, 8 klasa -<strong> uczyłem się AC LOGO i rysowałem tym nieszczęsnym żółwiem przeróżne rzeczy</strong>. Potem liceum i<strong> Turbo Pascal</strong>.</p>
<p>Ale <strong>zanim nastąpiło liceum pojawił się Internet</strong>, a moja zacna rodzicielka była instruktorem w Altkom Akademia. Raz na jakiś czas w weekend, cała zgraja dzieciaków z podstawówki, pakowała się do sali wykładowej i w zamian za zainstalowanie na tym sprzęcie systemu operacyjnego i rzeczy potrzebnych do prowadzenia wykładów od poniedziałku, mogła grać ze sobą przez sieć, surfować po necie, gadać na IRCu i sprawdzać e-mail&#8217;e. Co za tym szło <strong>trzeba było rozwiązywać problemy z siecią &#8211; TCP/IP nie miało przed nami tajemnic</strong>. W końcu co powstrzyma ośmioro dzieciaków przed sprawdzeniem kto jest lepszy w Quake&#8217;a?</p>
<p>Co więcej system &#8220;instalowało&#8221; się używając Norton Ghost, również przez sieć.</p>
<p>W Altkom Akademii, gdy jeszcze była w domu handlowym Arka (tam, gdzie teraz jest Traffic) spędziłem pierwszą wakacyjną pracę. W ciągu ponad miesiąca nauczyłem się <strong>robić kable sieciowe</strong> i <strong>poruszać się jakoś w Linuxie</strong>. Ba, <strong>uczestniczyłem w stawianiu rozwiązania terminalowego</strong> &#8211; gdzie wszystkie pliki miały być dostarczane na komputery klienckie (terminale) z centralnego serwera, nawet nie wiedziałem, że to tzw. <a title="Cienki Klient" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cienki_klient" target="_blank">cienki klient</a>. <strong>Nagrałem też pierwszą płytę CD</strong> (trwało to strasznie długo &#8211; ale co poradzić, nagrywarka 2x ).</p>
<p>Na koniec podstawówki stworzyliśmy w klasie naszą kronikę na CD. <strong>Nauczyłem się HTMLa, CSSów</strong> (no, powiedzmy ;-) ) i w wyniku tych prac każdy uczeń dostał płytkę z danymi kontaktowymi swoich kolegów, zdjęciem, jakimś krótkim &#8220;o sobie&#8221; i całą masą różnych innych rzeczy. Np. zeskanowanymi kronikami klasowymi. A wszystko ostylowane pięknymi tabelkami w tabelkach tabelek.</p>
<p>Razem z Internetem i Turbo Pascalem przyszła ochota i możliwości na naukę czegoś więcej. <strong>Zaczęła się moja era C i C++</strong>. <strong>Programowanie strukturalne, obiektowe, pierwsze klasy, dziedziczenie, hermetyczność, algorytmy i struktury danych</strong>. Ogrom wiedzy który trzeba było przyswoić przytłaczał, ale też kusił możliwościami.</p>
<p>Potem różne burzliwe dzieje sprawiły, że zamieszkałem u znajomego, świeżo upieczonego studenta PJWSTK na kierunku &#8220;programowanie gier komputerowych&#8221;. Jednocześnie <strong>pojawiło się PHP</strong> (a właściwie zaczęło być o nim głośniej) a to jak rozwijał się Internet sprawiało, że potencjał w nim siedzący był niesamowicie kuszący.</p>
<p>Ja stanąłem przed wyborem &#8211; zająć się aplikacjami &#8211; czyli pisaniem w C++ lub Javie, czy pójść w kierunku aplikacji internetowych &#8211; JSP, ASP, PHP. <strong>Wybrałem aplikacje internetowe </strong>i<strong> PHP</strong> &#8211; głównie dlatego, że stroną WWW łatwiej dotrzeć do wielu osób. A odkąd zacząłem programować chciałem, żeby z moich rozwiązań korzystało jak najwięcej osób.</p>
<p>Oczywiście nie zmieniało to faktu, że <strong>bawiłem się DirectX&#8217;em, czytałem zawzięcie o efektach graficznych</strong>, o tym jak karty graficzne generują obraz na ekranie itp. itd. Ale to była zabawa, poważna nauka, praca i czas szły w PHP.</p>
<p><strong>Najważniejsze było to, że wiedziałem, że to jest moja przyszłość i że  właśnie to chce w życiu robić. </strong></p>
<p>W międzyczasie zacząłem chorować, przez trzy lata  tułałem się bez diagnozy i byłem przykuty do mieszkania. I mimo, że  spałem długimi godzinami i byłem mocno wycieńczony &#8211; to gdy mogłem czytałem. Póki co<strong> żaden tutorial w internecie nie nauczył mnie podstaw danego zagadnienia tak dobrze, jak książka</strong>. Może to dlatego, że <strong>książkę wygodniej się czyta</strong> niż tekst na ekranie. A może raczej jest to spowodowane tym, że jednak <strong>aby wydać książkę trzeba o wiele więcej wysiłku &#8211; więc i jakość przekazywania wiedzy jest lepsza</strong>. Cokolwiek by to nie było &#8211; polecam na początku uczyć się z książek. Z internetu można uzyskać całkiem trafny pogląd na to co dany język czy baza danych mogą. Internet jest genialny do poszerzania wiedzy, wyszukiwania rozwiązań dla konkretnych problemów i idealny żeby znaleźć książkę na dany temat ;-), ale nie sprawdza się do początkowej nauki. Polecam też <strong>dobrze nauczyć się angielskiego</strong> &#8211; prosta sprawa &#8211; <strong>najwięcej zasobów w necie jest właśnie po angielsku</strong>.</p>
<p>Choroba dała mi łącznie pięć lat, przez które głównie, ale nie tylko, siedziałem w mieszkaniu i czytałem wszystko co mi w ręce wpadło. Moi znajomi w tym czasie szli na studia, ja <strong>zaczynałem wykonywać zlecenia dla pierwszych klientów</strong>. Od prostego pocięcia grafiki do statycznej strony WWW, przez jakieś prościutkie skrypty wyświetlające aktualną datę na stronie. Dynamicznie generowaną galerię skanów &#8211; po wgraniu pliku txt i jpg o tych samych nazwach pojawiały się na liście i opis był brany z pliku. I tak powoli szedłem do przodu.</p>
<p>Gdy myślałem o możliwościach które daje nam Internet miałem niesamowite wizje przyszłości i tego jak to może na nas wpłynąć. <strong>Porywałem się na projekty olbrzymie, których nie byłem w stanie wtedy zrealizować</strong>.</p>
<p>Zawsze moją przewodnią myślą było to, żeby <strong>robić narzędzia które ułatwią ludziom życie</strong>. Lub <strong>wzbogacą je jakoś</strong>. Ułatwią robienie rutynowych rzeczy, żeby mieli <strong>więcej czasu na rzeczy kreatywne</strong>, których nie da się tak łatwo ubrać w język komputera.</p>
<p>Miałem po drodze sporo porażek. Niektóre wynikały z mojego charakteru, inne z braku wystarczającej wiedzy. Ale z każdej z nich brałem ile mogłem i starałem się nie popełniać drugi raz tych samych błędów.</p>
<p>Pierwszym takim projektem była strona internetowa dla mojego liceum, która miała być jednocześnie forum wymiany myśli, miejscem do prezentacji i ewentualnej sprzedaży swoich wyrobów przez uczniów (bo mieliśmy tam witrażownie i parę innych kreatywnych zajęć) i całą masą innych funkcjonalności. Nie było wtedy AJAXa, jQuery, zdaje się, że nawet XHTML raczkował. A ja &#8220;robiłem strony&#8221; od niecałego roku. W efekcie czego powstała strona, z autorskim forum z &#8220;bazą danych&#8221; w XMLu  &#8211; marny pomysł ;-) . I na tym się skończyło.</p>
<p>Potem przyszedł projekt gry przeglądarkowej, zdaje się, że wtedy nie było jeszcze OGame&#8217;ów i innych bajerów. Chociaż pewnie pierwszy pomysł na grę przez przeglądarkę to to nie był.</p>
<p><strong>Ale każde to niepowodzenie sprawiało, że uczyłem się dalej i chciałem  móc dojść do takiego etapu w którym mógłbym zrealizować to wszystko  efektywnie i efektownie.</strong></p>
<p>Miałem też sukcesy. Jedna z pierwszych stron, zrobionych już po zarejestrowaniu Zeno.pl, dalej działa &#8211; <a title="Mistrzowie Imprez" href="http://www.mistrzowieimprez.pl/" target="_blank">mistrzowieimprez.pl</a> . A na końcu źródła strony można wciąż zobaczyć<br />
<code>&lt;!-- Powered by ZenoFUEL 1.0.23 check it at: http://fuel.zeno.pl --&gt;</code></p>
<p>Zupełnie nowatorski projekt, jak na tamte czasy, dwu-klikowego uploadu zdjęć do neta, z generowaniem linków na fora, do maili, itp. itd. &#8211; <strong>winogrono.net</strong> -  miał ponad 150k odsłon miesięcznie po dwóch miesiącach działania. A linki z wykorzystaniem winogrono.net dostawałem np. od ludzi grających w EVE Online lub znajomych na GG, którzy nie wiedzieli, że to moja strona. Było to też ciekawe użycie marketingu wirusowego &#8211; bo ludzie sami zarażali innych &#8211; dając im linka do strony sprawiali, że ludzie sami zaczynali używać tego narzędzia.</p>
<p>Niesamowite jest to, że <strong>grając przez sieć w różne gry</strong>: Ultima  OnLine, Counter  Strike, Day of Defeat, Battlefield 1942 <strong>poznałem całą  masę ludzi</strong> którzy  albo robili to co ja i <strong>mogliśmy się wymieniać  doświadczeniami</strong>, albo  chcieli robić to co ja i <strong>mogłem ich uczyć</strong>.</p>
<p>Tak spotkałem <a title="Kamil Jakubowski" href="http://kamil.zeno.pl" target="_blank"><strong>Kamila</strong></a> z którym  współpracuję do tej pory i który ogromem swojej wiedzy w niektórych dziedzinach przewyższa mnie oraz <a title="Przemysław Melnarowicz" href="http://melnarowicz.pl" target="_blank"><strong>melera</strong></a> który aktualnie rozrywany jest przez  klientów chcących by zrobił im  grafikę. Przez moją &#8220;szkółkę&#8221; przewinęło  się w ciągu ostatnich pięciu  lat kilka osób, które teraz pracują w różnych firmach jako programiści WWW i odnoszą w nich sukcesy.</p>
<p><strong>Pierwszy staż w firmie</strong> miałem w 2004 roku, była to znów Altkom Akademia, gdzie robiłem zupełnie nowe dla mnie rzeczy w PHP. Między innymi program do rejestracji sal oraz rejestracji gości w biurze. Opiekowałem się też po części outsource&#8217;owanym do Altkomu systemem księgowym dla HP. No i robiłem aplikację do zamawiania sprzętu łącznie z wysyłaniem maili do różnych ludzi gdy spełnione zostały określone warunki &#8211; np. koszt przewyższał 5000zł.</p>
<p>Po stażu, w 2005 roku, założyłem Zeno.pl, bo liczba zleceń była już znacząca a projekty coraz ciekawsze i trudniejsze. W sierpniu 2007 wpadłem na szalony pomysł wyprowadzenia się do Gdyni, gdzie we wrześniu dostałem pracę w Implixie &#8211; rozmawiając przez Skype&#8217;a a potem na żywo w biurze. Zajmowałem się wtedy dużymi aplikacjami &#8211; m.in. <a title="Talkstream" href="http://talkstream.com/" target="_blank">talkstream.com</a> czy <a title="Get Response" href="http://www.getresponse.com/" target="_blank">getresponse.com</a> &#8211; <strong>nauczyłem się sporo o wysyłce maili, łączenia PHP z Flashem</strong> i całej masy innych rzeczy.</p>
<p>Po czterech miesiącach dostałem ofertę nie do odrzucenia znów w Warszawie, gdzie<strong> nauczyłem się kodowania plików flv do formatów webowych</strong>. Powstała, i niedługo potem upadła, jedna z pierwszych telewizji przez internet w Polsce ;-)</p>
<p>Potem była praca w różnych firmach ( <a title="Piotr Baranowski, Goldenline.pl" href="http://www.goldenline.pl/piotr-baranowski5" target="_blank">goldenline</a>, <a title="Piotr Baranowski, profeo.pl" href="http://www.profeo.pl/zenobius" target="_blank">profeo</a>, <a title="Piotr Baranowski, LinkedIn.com" href="http://pl.linkedin.com/in/zenobius" target="_blank">linkedin</a> ). Przychodziłem, <strong>robiłem coś dużego i szedłem dalej</strong>. Czasem <strong>nadzorowałem projekt</strong>, czasem <strong>oceniałem jego koszty czasowe lub pieniężne</strong>. <strong>Uczestniczyłem w negocjacjach</strong>. W końcu zaczęły się zlecenia gdzie <strong>prowadziłem projekty</strong>. Ale głównie programowałem. Rzadko uczyłem się nowych rzeczy, po drodze &#8220;liznąłem&#8221; PERLa i Pythona. Nadszedł okres lekkiej stagnacji.</p>
<p>Potem wybuchł <strong>AJAX i biblioteki JavaScript&#8217;owe</strong>.  I znowu było się czego uczyć. Ale od momentu w którym zacząłem być freelancerem <strong>uczę się na bieżąco tego co jest mi potrzebne</strong> i <strong>trzymam rękę na pulsie, żeby wiedzieć co może niedługo przyjść</strong>.</p>
<p>Teraz <strong>znów uczę się nowych rzeczy</strong> &#8211; bo skala projektów w MTV jest o wiele większa niż projektów z którymi miałem do czynienia do tej pory, a co za tym idzie, rozwiązania problemów są zupełnie inne. <strong>Nowe wyzwania potrzebują nowego spojrzenia.</strong></p>
<h3>Czego można się z tego nauczyć?</h3>
<p>Moja droga nie jest zbyt standardowa. Chociaż prawdą jest, że IT to taka fajna dziedzina, którą może zająć się każdy kiedy chce. Jasne, nie każdy nauczy się programować &#8211; ale jeżeli chce, to może kupić książkę i spróbować. Ja wiązałem moje życie zawodowe z komputerami od podstawówki. Spadła na mnie choroba, która mimo całej swej uciążliwości, sprawiła, że miałem dużo czasu na naukę tego czego chciałem się uczyć. Tak czy siak, można z tego wyciągnąć trochę uniwersalnych rad, a może ktoś wyciągnie coś jeszcze?</p>
<p><strong>Jeżeli pasjonują Cie komputery &#8211; poznawaj je</strong>. Nie musisz decydować się od razu na jakąś dziedzinę, sprawdź co sprawi Ci największą frajdę. Cała masa ludzi robi teraz niesamowite rzeczy &#8211; czytniki fal mózgowych, operowanie komputerem za pomocą ruchów dłoni, urządzenia szóstego zmysłu, robotyka &#8211; wszędzie jest programowanie. I nawet jeżeli za jakiś czas stwierdzisz, że nie chcesz już programować anten satelitarnych dla NASA i wolisz robić strony firmowe w jakimś języku webowym &#8211; to część Twojej wiedzy będzie dalej przydatna (chociaż kto wie w czym pisze się w NASA :O ).</p>
<p><strong>Na początku ucz się z książek</strong> &#8211; to najbardziej kompletne ( choć często nie wolne od błędów ) źródło wiedzy.</p>
<p>Czegokolwiek nie będziesz programować<strong> naucz się podstaw</strong> i <strong>aktualnych trendów</strong> &#8211; znajomość słownictwa, ogólnych zagadnień, stosowanych skrótów, nazw różnych algorytmów, nomenklatura programowania obiektowego czy wzorców projektowych ułatwi Ci zrozumienie tego co do Ciebie mówią.</p>
<p><strong>Naucz się uczyć i szukać wiedzy</strong> &#8211; nie jesteś w stanie zapamiętać wszystkiego, ale powinieneś pamiętać co wpisać w Google, żeby znaleźć odpowiedź na Twoje pytanie.</p>
<p><strong>Bierz udział w dyskusjach</strong> na forach, dołącz do społeczności, dopytuj się czemu tak a nie inaczej i staraj się zrozumieć rozwiązania. W takich miejscach znajdziesz wiele inspiracji.</p>
<p><strong>Staraj się poznawać zagadnienia poboczne</strong> do tego nad czym aktualnie pracujesz &#8211; poznanie większego obrazu pozwoli Ci lepiej umiejscowić to co robisz. Możesz też wpaść na zupełnie nowe rozwiązania Twoich problemów.</p>
<p><strong>Nie bój się nowych wyzwań</strong> &#8211; nawet jeżeli Ci się nie uda, będziesz bogatszy o doświadczenia i wiedzę.<strong> Z porażek wyciągaj maksimum informacji na przyszłość</strong>.</p>
<p><strong>Sprawdzaj się</strong>, wiedz ile czasu zajęło Ci dane zadanie, z czym były problemy co poszło gładko &#8211; <strong>śledzenie postępów motywuje</strong>.</p>
<p><strong>Nie daj się zaskoczyć</strong> i <strong>nie popadaj w stagnację</strong>. Jeżeli czujesz, że stoisz w miejscu &#8211; znajdź nową dziedzinę w której możesz się rozwijać.</p>
<h3>Podsumowując</h3>
<p>Ja sam, na początku, nie wiedziałem, że uczę się programować. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero pod koniec podstawówki, gdy brałem udział w Olimpiadzie Informatycznej.. w AC LOGO ;-) Najpierw była to dla mnie zabawa (a co by było, gdyby małpa rzucała dwoma bananami, albo losową ich liczbą!), lub sposób na osiągnięcie celu w grze (nie chce mi się tłuc tych trolli w kółko, wrzucę sobie 29837192gp i od razu kupię tą mega zbroję). Uczyłem się tego co było mi potrzebne żeby te cele osiągnąć &#8211; ułatwić sobie życie, skrócić ilość czasu potrzebną mi na przejście gry, nie rezygnując z fabuły &#8211; bo fabuła fajna, 4h zbierania gp &#8211; nudne. To była taka nieświadoma nauka.</p>
<p>Potem zacząłem się uczyć świadomie &#8211; miałem szczątkową wiedzę, głównie z obserwacji. Zacząłem ją systematyzować przez uczenie się kontekstu i innych możliwości &#8211; wiedziałem co to integer, ale float? Wiedziałem, że można sortować wyniki, ale jak zrobić to najszybciej na danym zbiorze danych?</p>
<p>Gdy już miałem kompletniejszą wiedzę podstawową zacząłem szukać mojej niszy, mojej specjalizacji &#8211; tego w czym chce być naprawdę dobry. W końcu znalazłem &#8211; aplikacje internetowe. Zacząłem szukać rozwiązań najbardziej pasujących do mojego wyobrażenia siebie i tego co chciałem w danym momencie osiągnąć i zasobów które miałem aby zrealizować te cele &#8211; wybrałem PHP.</p>
<p>Kupiłem podręcznik do PHP i okazało się, że potrzebuję jeszcze nauczyć się bazy danych i konfiguracji Apache&#8217;a i najlepiej skubnąć coś więcej Linuxa. Potem zacząłem realizować moje pomysły, uczyłem się znów na bieżąco, ale tym razem świadomie, tego co było mi potrzebne. Wykorzystywałem wiedzę z C++ o programowaniu obiektowym by projektować drzewa klas. Łączyłem różne dziedziny ze sobą na coraz to nowe sposoby.</p>
<p>Potem przyszły dodatkowe technologie dające więcej możliwości w mojej dziedzinie &#8211; JavaScript, AJAX, XML, XSLT.. itd. itp. I znów nauka, rozwiązywanie problemów, nowe możliwości, nowe problemy i znów nauka..</p>
<h3>PS</h3>
<p>Tak, robiłem wtedy i robię dalej w życiu inne rzeczy niż siedzenie przed komputerem.</p>
<p>Nie, nie mam kolekcji flanelowych koszul w szafie ;-)</p>
<p>Tak, lubię komputery &#8211; jako narzędzia i dostarczycieli pewnej części rozrywki i spędzam przed nimi sporo czasu. Ale spędzam też sporo czasu na spacerach, w kinie, na imprezach, koncertach, czytając książki czy robiąc inne nie potrzebujące komputera rzeczy ;-)</p>
<p>Wszelkie pytania piszcie w komentarzach &#8211; postaram się odpowiedzieć.
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F293%2Fnotka%2Fjak-to-sie-u-mnie-zaczelo-czyli-droga-od-pasji-w-okol-komputerow-do-bycia-programista&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/293/notka/jak-to-sie-u-mnie-zaczelo-czyli-droga-od-pasji-w-okol-komputerow-do-bycia-programista/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>DB2 V9.x i PHP &#8211; co mi da ich mariaż?</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/135/notka/db2-v9-x-i-php-co-mi-da-ich-mariaz</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/135/notka/db2-v9-x-i-php-co-mi-da-ich-mariaz#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 01:10:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notka]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[db2]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[php]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/?p=135</guid>
		<description><![CDATA[Dobrych kilka lat temu usłyszałem o powstaniu hybrydowych baz danych. Hybrydowe w poprzednim zdaniu oznacza łączące silniki relacyjne z hierarchicznymi. Z moich informacji, z tego co wiem, wynika, że póki co połączenie XMLa (bo to zazwyczaj jest implementacją hierarchiczności) z relacyjnością zostało dodane w takich bazach jak Oracle czy IBM DB2. Od tamtego czasu sporo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrych kilka lat temu usłyszałem o powstaniu hybrydowych baz danych. Hybrydowe w poprzednim zdaniu oznacza łączące silniki relacyjne z hierarchicznymi. Z moich informacji, z tego co wiem, wynika, że póki co połączenie XMLa (bo to zazwyczaj jest implementacją hierarchiczności) z relacyjnością zostało dodane w takich bazach jak <a title="Oracle Database" href="http://www.oracle.com/global/pl/database/index.html">Oracle</a> czy <a title="IBM DB2 Data Server" href="http://www-01.ibm.com/software/data/db2/">IBM DB2</a>.</p>
<p>Od tamtego czasu sporo się w bazach namieszało, <a title="Oracle MySQL" href="http://mysql.com/">Oracle przejęło MySQLa</a>, Facebook zrobił własną bazę danych, która aktualnie jest pod opieką fundacji Apache i zwie się <a title="The Apache Cassandra Project" href="http://cassandra.apache.org/">Cassandra</a> (zresztą, to co zrobił Facebook z PHPem zasługuje na osobny wpis). Przyszłość bazowa może być bardzo ciekawa :-)</p>
<p>Ale skupmy się na temacie mariażu DB2 z PHP.</p>
<h3>Po co?</h3>
<p><strong>XHTML to XML</strong>. Ten prosty fakt sprowadza się do tego, że możemy zapisywać gotowe kawałki kodu XML w bazie danych w polach XML &#8211; wyciągać odpowiednie kawałki, składać ze sobą i &#8220;wypluwać&#8221; stronę. Proste, ale od czegoś trzeba zacząć.</p>
<p><strong>XML nadaje się świetnie do składowania różnych płynnych danych</strong> &#8211; jako, że nie narzuca nam z góry formy w której musimy je przechowywać (możemy sami sobie je narzucić poprzez DTD lub XML Schema). W przypadku chęci posiadania wielu adresów klienta, czy wielu numerów telefonu jednej osoby &#8211; XML jest lepszą alternatywą, niż tworzenie kolejnej tabeli tylko na któreś z tych danych. PHP jest biedne (miejmy nadzieję, że &#8220;jeszcze biedne&#8221; a nie &#8220;na zawsze biedne&#8221;) jeżeli chodzi o modyfikację XML. Jedynym sposobem sensownej modyfikacji jest DOM, który jest o wiele bardziej nieprzyjemny w użyciu niż SimpleXML. Coś za coś, możliwe, ze udostępnię w jakimś czasie klasy do modyfikacji PHP pozwalające na dowolną modyfikację XMLa z łatwością SimpleXMLa.</p>
<p><strong>XML w połączeniu z XSLT może robić za świetną warstwę danych i wizualizacji.</strong> Przy pomocy XSLT możemy przetworzyć dowolny plik XML do.. dowolnego innego formatu opartego na tekście. W naszym kontekście oznacza to możliwość przeniesienia warstwy widoku na klienta. Do klienta wysyła się plik XML z danymi (za każdym razem w odpowiedni sposób zmodyfikowany &#8211; aby odzwierciedlić dane które są aktualne), oraz szablon XSLT który parsuje XML do XHTMLa i pokazuje użytkownikowi za pomocą przeglądarki. To jest dość ciężki punkt, gdyż trudno w XSLT tworzyć dynamiczne linki (składać atrybut node&#8217;a XMLowego z kilku wartości). Ale przy odpowiednim przetworzeniu XMLa po stronie PHP, żeby lepiej nadawał się do parsowania przez XSLT &#8211; jest to do zrobienia.</p>
<p>Pierwsze dwa punkty były dość trywialne. Ot, kolejna opcja do rozwiązania dość popularnego problemu. Mająca swoje minusy i plusy &#8211; wybrać można co się chce.</p>
<p>Trzeci punkt to zupełnie nowe (<strong>a może już nie takie nowe i ktoś już tak robi?</strong>) podejście do parsowania stron i pokazywania ich klientowi. Parsowanie szablonu i upychanie do niego odpowiednich danych to jest ból i dla serwera i dla ludzi którzy muszą uczyć się specyficznego, użytego w naszym projekcie, języka szablonów.</p>
<p>Tak naprawdę XSLT jest, znów, kolejnym językiem do nauczenia.. ale w odróżnieniu od Smarty czy OPT spełnia więcej niż jedną funkcję i można go zastosować do dowolnej transformacji dowolnego pliku XML &#8211; ma to swoje plusy.</p>
<p>Co do serwera to zostaje on odciążony od tego &#8211; klient dostaje XML i XSTL i to jego przeglądarka zajmuje się przetworzeniem szablonu i wrzuceniu w niego danych &#8211; to jest piękne. Oczywiście to serwer może przetwarzać XMLa do XSLT przy użyciu np. <a title="XSL" href="http://pl.php.net/manual/en/book.xsl.php">XSL</a> i klient dostaje już gotowego XHTMLa (ale skrótów, uff :-) ). Np. jeżeli nie chcemy udostępniać użytkownikowi XMLa z danymi.</p>
<p>Przy użyciu jednego zestawu danych XML możemy dostarczyć stronę na wiele platform przy użyciu różnych szablonów XSLT.</p>
<p>Wszystko to co powyżej opisałem da się zrobić przy użyciu DB2 w połączeniu z PHP.</p>
<p>Mam wrażenie, że nie wszystko zostało tu napisane, więc temat będę jeszcze rozwijał. Postaram się też opublikować kod implementujący te rozwiązania. <a title="Instalacja DB2 na Linux’ie. Łączenie DB2 z PHP." href="http://zenobius.zeno.pl/archives/137/notka/instalacja-db2-na-linuxie-laczenie-db2-z-php">Opis instalacji DB2 na Linuxie i połączenie z PHP</a> znajdziecie na moim blogu parę postów niżej.
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F135%2Fnotka%2Fdb2-v9-x-i-php-co-mi-da-ich-mariaz&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/135/notka/db2-v9-x-i-php-co-mi-da-ich-mariaz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bojkotuj IE6!</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/124/notka/bojkotuj-ie6</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/124/notka/bojkotuj-ie6#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 18:33:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe strony]]></category>
		<category><![CDATA[Notka]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[ie6]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędności]]></category>
		<category><![CDATA[profesjonalizm]]></category>
		<category><![CDATA[przeglądarka]]></category>
		<category><![CDATA[strony]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/?p=124</guid>
		<description><![CDATA[Wreszcie wielcy tego świata (no, Internetu ;-) ) wzięli się na poważnie za bojkotowanie Internet Explorera 6. Każdy kto robi strony zna ból optymalizacji wyglądu, JavaScript&#8217;a itp. Zaczął YouTube. W Polsce wziął się za to epuls.pl . Chociaż najlepiej gdyby zrobiła to nasza-klasa.pl która przyciągnęła przed komputery rzeszę ludzi którzy z Internetu prawie w ogóle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wreszcie wielcy tego świata (no, Internetu ;-) ) wzięli się na poważnie za bojkotowanie Internet Explorera 6. Każdy kto robi strony zna ból optymalizacji wyglądu, JavaScript&#8217;a itp. Zaczął <a title="YouTube" href="http://youtube.com" target="_blank">YouTube</a>. W Polsce wziął się za to <a title="Epuls" href="http://epuls.pl" target="_blank">epuls.pl</a> .</p>
<p>Chociaż najlepiej gdyby zrobiła to <a title="Nasza Klasa" href="http://nasza-klasa.pl" target="_blank">nasza-klasa.pl</a> która przyciągnęła przed komputery rzeszę ludzi którzy z Internetu prawie w ogóle do tej pory nie korzystali. A to właśnie brak świadomości komputerowej prowadzi do ignorancji.</p>
<p>Od marca w Polsce trwa akcja <a title="Stop IE6" href="http://ie6.pl" target="_blank">stop IE6</a>, która ma na celu obniżenie, do końca roku, liczby internautów korzystających z IE6 do mniej niz 5%. Według <a title="Ranking.pl" href="http://ranking.pl" target="_blank">ranking.pl</a>, od początku roku, udział IE6 w rynku przeglądarek w Polsce spadł o 10% z 24% do 14% &#8211; tak więc wszystko jest na dobrej drodze :-)</p>
<h3>W skrócie: czemu IE6 to przeżytek?</h3>
<p>Jest to przeglądarka która liczy sobie ponad połowę wieku internetu. Istnieje od 2001 roku. Microsoft dawno przestał ją wspierać i tworzyć do niej aktualizacje.</p>
<p>To jak używać magnetofonu w erze CD, video w erze DVD, albo jak to ujęli trafnie na ie6.pl czarno-białego, 35cio letniego telewizora w erze telewizji HD.</p>
<p>Czy byłby sens wymyślania HD skoro ludzie maja antyczne telewizory?</p>
<p>Jasne, kupienie telewizora oznacza wydanie pieniędzy. Ale w przypadku Windows&#8217;ów mamy wiele możliwości: aktualizacja systemu do nowszej wersji, wgranie update&#8217;ów (w XP można zaktualizować system i mieć choćby IE7), możesz zainstalować też dowolną inną przeglądarkę taką jak FireFox, Opera, Chrome.</p>
<p>Jeżeli masz pirackiego windows&#8217;a  to nie masz wyboru i musisz wgrać FF, Opere albo Chrome.</p>
<p>Jeżeli siedzisz w pracy i nie masz wpływu na to co jest zainstalowane na Twoim komputerze, to idź do administratora systemu z jakimś dobrym piwkiem albo kilkoma i podaj mu link do http://ie6.pl &#8211; niech poczyta i zrobi wam w firmie update &#8211; to nie kosztuje nic, oprócz jego czasu.</p>
<p>No, chyba, że Twoj szef nie chce, żebyś oglądał strony w pracy ;-) wtedy zostanie przy IE6 na pewno się sprawdzi, bo niedługo żadna strona nie będzie tej przeglądarki obsługiwać ;-)</p>
<h3>Zeno.pl przyłącza się do tej chwalebnej akcji! :-)</h3>
<p>Portale, które tworzymy w ramach firmy, nie będą obsługiwać wszystkich funkcji przy korzystaniu z IE6. Nie będą też zawsze wyglądać tak jak ich wersje pod teraźniejsze przeglądarki. Czas który spędzilibyśmy optymalizacją pod IE6 zostanie zagospodarowany na robienie nowych rzeczy.</p>
<p>Będziemy też odradzać klientom używanie IE6, ale jeżeli ktoś sie uprze, to stworzymy stronę również w takiej wersji. Natomiast grafika będzie wtedy odpowiednio dostosowana pod IE6 i cudowną ere kwadratowych, ciężkich stron na tabelkach ;-)
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F124%2Fnotka%2Fbojkotuj-ie6&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/124/notka/bojkotuj-ie6/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czemu PHP a nie ASP lub JSP?</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/117/praca/czemu-php-a-nie-asp-lub-jsp</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/117/praca/czemu-php-a-nie-asp-lub-jsp#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 10:36:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[php]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio ktoś mnie zapytał &#8220;czemu akurat PHP?&#8221;. Gdy stałem przed wyborem języka w którym będę tworzył strony/aplikacje internetowe zrobiłem rozeznanie w terenie. ASP oznacza IIS Microsoftu. Cóż, mimo, że pracuje na Windowsie (tak, pracuje na Windowsie), to nie ufam temu systemowi jako systemowi na serwer. Poza tym Windows oznacza licencję, co oznacza wydawanie pieniędzy. Gdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio ktoś mnie zapytał &#8220;czemu akurat PHP?&#8221;.</p>
<p>Gdy stałem przed wyborem języka w którym będę tworzył strony/aplikacje internetowe zrobiłem rozeznanie w terenie.</p>
<p>ASP oznacza IIS Microsoftu. Cóż, mimo, że pracuje na Windowsie (tak, pracuje na Windowsie), to nie ufam temu systemowi jako systemowi na serwer. Poza tym Windows oznacza licencję, co oznacza wydawanie pieniędzy. Gdy ma się 16 lat wizja kupowania Windows Server jest przerażająca. Chociaż dziś, po 7 latach, nie zmienił bym zdania ;-)</p>
<p>No i kurde.. serwer który musi mieć odpaloną grafikę? Nieee.. to nie jest normalne.</p>
<p>JSP oznacza Javę. Java jest ciężka. Maszyna wirtualna to narzut. Java nie jest demonem prędkości. Jedyny plus Javy to przenośność. Ale ten sam plus ma PHP. Do pisania aplikacji internetowych JSP sie nie nadaje. Grono przeszło na Pythona, strona Plus GSM bardziej nie śmiga niż śmiga..</p>
<p>Stanęło więc na PHP. W końcu język ten został stworzony po to, żeby pisać aplikacje internetowe. Kod działa na każdym systemie na którym można zainstalować serwer WWW który go obsługuje (Apache, lighthttpd, you name it..). Kod jest szybki, język się rozwija. A ja lubie Open Source i wszystko co się z nim wiąże (tak, wiem, Zend trzyma łapę na PHP, ale to co się dzieje z PHPem jest wg mnie bardzo sensowne).</p>
<p>Koszty związane z PHPem to dobra książka która go nauczy i łącze do internetu :-)
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F117%2Fpraca%2Fczemu-php-a-nie-asp-lub-jsp&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/117/praca/czemu-php-a-nie-asp-lub-jsp/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Schaboszczak.pl &#8211; nowa wizja książki kucharskiej</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/48/winogrononet/schaboszczakpl-nowa-wizja-ksiazki-kucharskiej</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/48/winogrononet/schaboszczakpl-nowa-wizja-ksiazki-kucharskiej#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2008 18:21:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Winogrono.net]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[książka kucharska]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/?p=48</guid>
		<description><![CDATA[Dawno temu, kawałek czasu po moim wyprowadzeniu się z domu i gdy przejadło mi się już KFC, Pizza Hut, McDonald, Sphinx i wszelkie inne fast foody zatęskniłem za schabowym z ziemniakami i jakąś surówką. Począłem więc szukać przepisów na &#8220;potrawy mojej młodości&#8221; w Internecie &#8211; niestety zawiodłem się, było to lat temu pięć lub sześć. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno temu, kawałek czasu po moim wyprowadzeniu się z domu i gdy przejadło mi się już KFC, Pizza Hut, McDonald, Sphinx i wszelkie inne fast foody zatęskniłem za schabowym z ziemniakami i jakąś surówką. Począłem więc szukać przepisów na &#8220;potrawy mojej młodości&#8221; w Internecie &#8211; niestety zawiodłem się, było to lat temu pięć lub sześć. Niestety dziś dalej nie ma w necie dobrej książki kucharskiej.</p>
<h3>Czego szukałem?</h3>
<p>Strony, która wyjaśni <strong>młodemu facetowi</strong>, który z samodzielną kuchnią za dużo do czynienia nie miał, jak się dzieje ta magia, że <em>z surowego robi się pyszne</em>. Czyli prostych przepisów, dokładnie opisanych, krok po kroku. Jak dla debila, którym niewątpliwie, pod względem kuchni, wtedy byłem.</p>
<p>Nie znalazłem.</p>
<p>Za to była cała tona przepisów na wykwintne potrawy, były też proste, ale opisane tak, że za cholerę nic nie chciało wyjść jak trzeba. No i wykwintne, które były tak opisane, że się zastanawiałem, czy mnie ktoś nie obraża. Zresztą &#8211; nie ma czegoś takiego jak przepis na kotleta schabowego. Są kotlety schabowe a&#8217;la coś-tam, są po jakiemuś-tam. Są kotlety z.. kiełkami Ming (WTF? :O). W końcu nie dałem za wygraną, nauczyłem się gotować &#8211; nawet te &#8220;dziwne rzeczy&#8221; i aktualnie coś tam pichcę i nawet niektórym smakuje ( albo po prostu są mili ), ale kosztowało to sporo wysiłku i czasu.</p>
<p>Wracając do tematu &#8211; wtedy zrodził mi się w głowie pomysł, a właściwie nasunęła oczywista oczywistość, iż taka strona jest po prostu potrzebna. Wszystkim studentom którzy urwali się od mamusi i aktualnie na śniadanie mają &#8220;jajecznicę studencka&#8221; ( &#8220;otworzyłem lodówkę, podrapałem (się po &#8211; przyp.) jajka, zamknąłem lodówkę&#8221; &#8211; <a title="bash.org.pl" href="http://bash.org.pl/110810/" target="_blank">bash.org.pl</a> ).</p>
<p>Wszystkim dziewczynom, które chcą nauczyć się gotować, a ich mamy niekoniecznie mają czas im to pokazać.. no a w końcu przez żołądek do serca (btw. faceci którzy umieją gotować też są &#8220;niezłą partią&#8221; ;-) ).</p>
<p>Wszystkim facetom wkurzającym się jak ich towarzyszki, po wizycie na kolejnym cudownym filmie o &#8220;loffie&#8221;, mają wyrzuty, że oni to takich kolacji pięknych nie robią..</p>
<p><strong> Prezentuje</strong> początki <a title="Schaboszczak.pl" href="http://schaboszczak.pl" target="_blank">Schaboszczak.pl</a> &#8211; czyli po prostu Schaboszczaka.</p>
<p>Chcemy, żeby książka ta była w duchu Web2.0. Żeby każdy który przeszedł już taką drogę mógł pomóc w tym innym. Chcemy żeby przepisy publikowane na Schaboszczaku były zrozumiałe dla wszystkich, żeby wszystkie terminy były opisane i podlinkowane &#8211; żeby nikt nie miał wątpliwości co ma zrobić.</p>
<p>Dodatkowo zadbamy o to, żeby każdy przepis miał podane wartości odżywcze. Żeby każdy z nas wiedział ile i czego je.</p>
<p>No i zupełnie dodatkowo &#8211; łatwe drukowanie przepisów, tworzenie list zakupowych, wysyłanie ich SMSem, mailem, i wiele wiele innych możliwości.</p>
<p>Do pisania, korzystania, czytania.. zapraszamy wszystkich, nie tylko facetów ;-)</p>
<p>Jeżeli macie jakiś pomysł na ciekawą funkcjonalność którą chcielibyście znaleźć w idealnej, waszym zdaniem, internetowej Książce Kucharskiej &#8211; piszcie w komentarzach do tej notki.
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F48%2Fwinogrononet%2Fschaboszczakpl-nowa-wizja-ksiazki-kucharskiej&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/48/winogrononet/schaboszczakpl-nowa-wizja-ksiazki-kucharskiej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Profesjonalizm w pracy, a strony WWW</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/44/notka/profesjonalizm-w-pracy-a-strony-www</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/44/notka/profesjonalizm-w-pracy-a-strony-www#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 14:43:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notka]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[profesjonalizm]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[specjaliści]]></category>
		<category><![CDATA[strony]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/44</guid>
		<description><![CDATA[Internet przesiąknięty jest &#8220;stronami internetowymi&#8221; tworzonymi przez ludzi, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Od razu napiszę tu, że ja nie twierdze, że robię strony idealnie, ale myślę, że mój XHTML i CSS są całkiem niezłe. Co najgorsze, są to często studenci 4-5 roku, których tak nauczyli wykładowcy. Od razu napiszę, że nie generalizuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Internet przesiąknięty jest &#8220;stronami internetowymi&#8221; tworzonymi przez ludzi, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Od razu napiszę tu, że ja nie twierdze, że robię strony idealnie, ale myślę, że mój XHTML i CSS są całkiem niezłe. Co najgorsze, są to często studenci 4-5 roku, których tak nauczyli wykładowcy. Od razu napiszę, że nie generalizuje studentów. Raczej pije do wykładowców i tych ludzi którzy nie chcą sami zainteresować się tematem o którym się uczą. Ale to temat na osobny wpis.</p>
<h3>Klienci nie wiedzą czego oczekiwać</h3>
<p>Klient otwiera swoją nową stronę w swojej przeglądarce i jak widzą, że wygląda dobrze, to są szczęśliwi. Spora część z nich na szczęście wie, że istnieje wiele przeglądarek. Cześć z nich nawet testuje na nich strony. Ale większa część wierzy na słowo &#8220;specjaliście&#8221;. Kolejna porcja klientów chce pozycjonować swoją stronę. Ale ta sztuka jest dla przeważającej większości nich czarną magią. Nie wiedzą na przykład o tym, że strona musi być odpowiednio zbudowana (odpowiednio skonstruowany XHTML), żeby Google potrafiło prawidłowo zindexować (przeczytać) ich stronę i wiedzieć która treść strony co oznacza. Co jest nagłówkiem, co jest paragrafem, co jest listą a co menu.</p>
<p>Tak, w powyższym akapicie &#8220;pije&#8221; do stron na tabelkach. <strong>Język HTML powstał po to, żeby móc opisać treść dokumentu.</strong> Dzięki znacznikom (tagom) mamy dodatkowe dane o danych (metadane). Znacznik <em>&lt;table&gt; </em>służy do przedstawiania danych tabelarycznych, takich jak  skoroszyt w Excelu, jest to po prostu.. tabela. <strong>Czy strona WWW jest tabelą? Nie, nie jest.</strong> Strona WWW jest zbiorem części, segmentów. A do tworzenia segmentów służy znacznik <strong><em>&lt;div&gt;</em></strong>.</p>
<p><strong>Język HTML nie służy do tworzenia wyglądu strony</strong>. Strona WWW powinna być napisana tak, że po wyłączeniu szablonu stylu (<strong>CSS</strong>) będzie wyglądała prawidłowo i czytelnie. Właśnie w pliku CSS (Cascade Style-Sheet) definiujemy grafikę która nie jest częścią treści strony, tylko definicją jej wyglądu. Więc wszystkie tła, kolory, krój czcionki itd. znajdują się w pliku CSS.</p>
<p>Często w menu strony jest jakiś znaczek oddzielający poszczególne &#8220;linki&#8221; (kotwice, od znacznika <em>&lt;a&gt;</em> który znaczy anchor), takim popularnym znakiem jest |. Ale czy taki znaczek stanowi treść strony? Wnosi jakiś przekaz, treść, wiadomości? Nie. Dlatego powinien być zdefiniowany w pliku CSS. Dla znaku | jest to proste, wystarczy ustawić odpowiednio znacznik <em>height</em> i <em>border</em>.</p>
<p>Co do samego<strong> menu </strong>to są dwie techniki, albo po prostu piszemy &#8220;linki&#8221; po kolei w postaci: <em>&lt;a href=&#8221;" title=&#8221;"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href=&#8221;" title=&#8221;"&gt;&lt;/a&gt;</em> itd. albo tworzymy listę linków korzystając ze znacznika <em>&lt;ul&gt;</em> czyli &#8220;unsorted list&#8221;, a każdy link umieszczamy w <em>&lt;li&gt; </em>czyli &#8220;list item&#8221;. W drugim przypadku jest to czytelniejsze. A menu jest w pewnym sensie listą linków, spisem treści strony.</p>
<p>Kolejną rzeczą jest niedomykanie znaczników.  W HTMLu to przechodziło, w XHTMLu nie. <strong>XHTML to XML HTML, czyli HTML który ma być pisany zgodnie z zasadami XMLa. </strong>W XMLu wszystkie tagi mają być zamknięte w odpowiedniej kolejności i muszą być pisane małymi literami, podobnie jak atrybuty w tych znacznikach. Trzeba pamiętać o zamykaniu znaczników &#8220;pustych&#8221; czyli np. <em>&lt;img&gt; </em>który powinien wyglądać tak <em>&lt;img src=&#8221;" alt=&#8221;" /&gt;</em>. Pisanie /&gt; na końcu jest równoznaczne z napisaniem &lt;img&gt;&lt;/img&gt;. Ale jako, że w treści znacznika &lt;img&gt; nic nie występuje (między &lt;img&gt; a &lt;/img&gt; &#8211; cala treść jest w parametrach), to można go zamknąc w skrócony sposób.</p>
<h3>A po co to wszystko?</h3>
<p>W końcu jak strona wygląda dobrze, to kto by się przejmował, jak jest napisana nie? <strong>NIE.</strong></p>
<p><strong>Dzięki poprawnemu użyciu znaczników i pisaniu zgodnie z XHTMLem</strong> Google może łatwiej zindexować stronę. Wie w którym miejscu jest treść strony, wie co jest ważne, wie gdzie są nagłówki paragrafów &#8211; tytuły, czyli na co kładziony jest nacisk. Nie uważa całej strony za jeden wielki arkusz Excella. Strona napisana na <em>&lt;div&gt;</em> ach zajmuje mniej miejsca co oznacza mniejsze zużycie transferu na naszym koncie i oszczędność pieniędzy.</p>
<p>Dodatkowo jest to ułatwienie dla ludzi niepełnosprawnych, którzy korzystają np. z czytników do stron. Dla ludzi niewidzących nie jest ważne to jak strona wygląda, jest ważna jej treść. A jak cała treść będzie tabelką to czytnik strony się pogubi.</p>
<p>Mniej miejsca oznacza również mniejsze zapotrzebowanie na pamięć operacyjna przeglądarki gościa strony i mniejszy czas procesora potrzebny do wyświetlenia strony. Po prostu taka strona pojawia się szybciej w oknie przeglądarki.</p>
<p><strong>Dzięki oddzieleniu opisu wyglądu strony od treści strony (styl w CSS, treść i jej budowa w XHTML)</strong> oszczędzamy na transferze danych. Plik CSS ściągany jest do gościa naszej strony tylko raz. A każde przejście na inną podstronę oznacza ściagnięcie przez klienta całej treści strony. Jeżeli styl strony jest w osobnym pliku, to treść strony jest odchudzona i oznacza to mniejsze zużycie transferu, za który w końcu płaci klient.</p>
<p><strong>Poprawne zamykanie tagów</strong> oznacza, że przeglądarka nie musi &#8220;zastanawiać się&#8221; nad tym &#8220;co autor miał na myśli?&#8221;. Dzięki temu strona może wczytać się szybciej. Może dla współczesnych komputerów prędkość taka nie jest ważna, bo i tak strona pojawia się szybko. Ale dla urządzenia mobilnego (PDA, komórka, smartphone) to jest problem. Ich malutki procesorek musi przetworzyć całą masę informacji.</p>
<p><strong>Klient tak naprawdę nie powinien musieć nic wiedzieć o tworzeniu stron WWW.</strong> Od tego są specjaliści, żeby się na tym znać i dostarczyć dobrą, pełnowartościową usługę. Ale niestety praktyka pokazuje, że jak chcemy coś zrobić, to też musimy się na tym znać. Ubolewam nad tym strasznie.</p>
<p style="font-size: smaller">(ta notka napisana jest w oparciu o własne doświadczenia i o to, co często mówili mi moi klienci)</p>
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F44%2Fnotka%2Fprofesjonalizm-w-pracy-a-strony-www&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/44/notka/profesjonalizm-w-pracy-a-strony-www/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ruszyła strona Zeno.pl</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/40/praca/ruszyla-strona-zenopl</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/40/praca/ruszyla-strona-zenopl#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:37:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[framework]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[xhtml]]></category>
		<category><![CDATA[xml]]></category>
		<category><![CDATA[xsl]]></category>
		<category><![CDATA[zend]]></category>
		<category><![CDATA[zeno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/40</guid>
		<description><![CDATA[Wreszcie, korzystając z lekkiego &#8220;luzu&#8221; w pracy i paru dni gorszego samopoczucia, skończyłem stronę firmową. Szewc wreszcie przestał chodzić w dziurawych butach ;-) W pracy nad nią wykorzystałem moc jaką daje XML z połączeniu z XSTL. Dostarcza ją do waszych przeglądarek mój silniczek, oparty lekko na Zend Framework. Uprościłem w nim kontrolery tak żeby wczytywały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wreszcie, korzystając z lekkiego &#8220;luzu&#8221; w pracy i paru dni gorszego samopoczucia, skończyłem <a title="Zeno.pl" href="http://zeno.pl" target="_blank">stronę firmową</a>. Szewc wreszcie przestał chodzić w dziurawych butach ;-)</p>
<p>W pracy nad nią wykorzystałem moc jaką daje XML z połączeniu z XSTL. Dostarcza ją do waszych przeglądarek mój silniczek, oparty lekko na Zend Framework. Uprościłem w nim kontrolery tak żeby wczytywały się szybciej. Szybciej działa też walidacja formularzy. Zend Framework ma to do siebie, że jest ociężały i zasobożerny. Z drugiej strony ma fajną budowę jeżeli chodzi o składnie i ciekawe rozwiązania typowych problemów.</p>
<p>Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, pytania czy pomysły odnośnie tej stronki &#8211; piszcie w komentarzach. Ciesze się, że wreszcie udało mi się skończyć moją firmową wizytówkę.</p>
<p><strong>Update:</strong> Niestety z powodu jeszcze nie rozpropagowanej domeny _czasem_ nie wczytuje się grafika do strony. Przez to komputer nie wie skąd pobrać grafikę, bo domena odsyła go do innego serwera. DNSy są tak zbudowane, że wymieniają się informacjami o zmianach w adresach domen, ale niestety trwa to jakieś dwa dni. Nie da się tego obejść. Potem wszystko powinno śmigać :-)
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F40%2Fpraca%2Fruszyla-strona-zenopl&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/40/praca/ruszyla-strona-zenopl/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Praca w Naszej Klasie</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/30/notka/praca-w-naszej-klasie</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/30/notka/praca-w-naszej-klasie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 11:42:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notka]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/30</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno wyszło na jaw, że Nasza Klasa, od stycznia 2007, należy do Estońskiej firmy Forticom. Miałem okazję być tam, 21 kwietnia 2008, na rozmowie o pracę na stanowisko Project Managera. Rekrutacja prowadzona była przez firmę rekrutacyjną z Wrocławia. Po przejściu przez pierwszy etap czekałem na kontakt przez około dwa tygodnie. W końcu zostałem umówiony z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno wyszło na jaw, że <a href="http://nasza-klasa.pl" title="Nasza Klasa" target="_blank">Nasza Klasa</a>, od stycznia 2007, <a href="http://www.pcworld.pl/news/news.asp?m=7&amp;id=154738" title="Nasza-Klasa ma nowego właściciela" target="_blank">należy do Estońskiej firmy Forticom</a>. Miałem okazję być tam, 21 kwietnia 2008, na rozmowie o pracę na stanowisko Project Managera.</p>
<p>Rekrutacja prowadzona była przez firmę rekrutacyjną z Wrocławia. Po przejściu przez pierwszy etap czekałem na kontakt przez około dwa tygodnie. W końcu zostałem umówiony z Dyrektorem IT.</p>
<p>W piątek dojechałem do domku szeregowego w którym obecnie znajduje się siedziba NK. Jasnym jest, że wtedy nikt nie wiedział, że firma należy do Estończyków ( a tak właściwie udziałowcami tam są Rosjanin odpowiedzialny za mail.ru i fundusz Tiger Global ). No i zaczęło się :-)</p>
<p>Dzwonek do drzwi, cisza.. zacząłem wyciągać laptopa, żeby nawiązać kontakt z kimś zza drzwi (nie miałem zapisanego telefonu do NK w komórce &#8211; miałem za to w mailach), ale nagle drzwi się otworzyły i ukazał mi się lekko zdziwiony człowiek. Przedstawiłem się i powiedziałem, że ja na rozmowę o pracę. Człowiek wpuścił mnie na górę, skorzystałem z toalety (<a href="http://crohn.home.pl" title="Forum dla osób chorych na chorobę Crohna i Colitis Ulcerosa" target="_blank">choroba</a>) i zostałem zaproszony jeszcze piętro wyżej gdzie.. zostawiono mnie na jakieś 15 minut. Niby nic, z tym tylko wyjątkiem że niepilnowany miałem tam dostęp do kabla sieciowego oraz.. do biurka, na którym leżały papiery z sądów czy komend policji. Nie patrzyłem oczywiście jakie dokładnie, ale nagłówki mówiły o wniosku o ujawnienie danych w jakiejś-tam sprawie, itp. Więc były raczej dokumentami tylko dla oczu odpowiedniej osoby, a nie moich.</p>
<p>Okazało się, że człowieka z którym mam się spotkać.. nie ma. Za to przyszło do mnie dwóch programistów. Nie przeprowadzali wcześniej rozmowy kwalifikacyjnej, więc rozmowa z nimi polegała na.. rozwiązywaniu bieżących problemów ich portalu. Oprócz tego padały pytania o moje kwalifikacje jako programisty &#8211; wtedy wyjaśniłem, że staram się o pracę jako Project Manager.</p>
<p>Programiści zaczęli opisywać mi swoje problemy z przepływem informacji. Nie ma ( możliwe, że już jest ) tam nikogo kto odpowiadał by za kontrolę pracy &#8211; zadania dla programistów są delegowane przez szefostwo, tak, że często jeden programista ma kilka zadań i nie wie za które się zabrać. System kontroli wersji jest, ale nie są wykorzystywane jego możliwości, nie ma też kontroli wyników pracy &#8211; kod nie jest testowany. Zresztą trudno byłoby wygenerować duży ruch by testować kod pod obciążeniem. Nie ma przeprowadzanych inspekcji kodu, no i oczywiście.. ( co jest utrapieniem wielu firm ) brak dokumentacji.</p>
<p>Dowiedziałem się też, ze nasza-klasa oparta jest o ich autorski kod, a nie jakiś gotowy framework. Korzysta też z licznych serwerów memcache, które tracą synchronizację, a gdy nie ma w nich danych ( przez czas kiedy pobierane są nowe, aktualne dane ) są bombardowane przez zapytania i zapychają się. Brak też wiedzy z zakresu tworzenia architektury potrzebnej do utrzymania tak dużego serwisu.</p>
<p>Był to też czas w którym Forticom wprowadzał swoje zmiany kadrowe, nie było wtedy jeszcze dyrektora Finansowego &#8211; ale na rozmowie wspomniano mi, że niedługo ktoś taki ma się pojawić.</p>
<p>Mam nadzieję, że Estończycy wniosą wiedzę potrzebną Naszej Klasie do odpowiedniego funkcjonowania, zresztą Vadim Makarenko zauważył ten problem. Przydałby się też dobry PR, bo odbiega on bardzo od standardów. Szczególnie że <a href="http://wyborcza.pl/1,82244,5299972,Nasza_klasa_kontra_Facebook.html" title="Nasza klasa kontra Facebook" target="_blank">Nasza Klasa chce konkurować z Facebook</a> ;-)</p>
<p>Moja przygoda z NK skończyła się gdy wyszedłem z ich siedziby &#8211; nie nawiązali potem żadnego kontaktu, ani pozytywnego ani negatywnego.</p>
<p><strong>Update 2008-07-01:</strong></p>
<p>Zostałem <a href="http://www.wykop.pl/link/73796/praca-w-naszej-klasie" title="Praca w Naszej Klasie" target="_blank">wykopany</a> i <a href="http://www.prw.pl/articles/view/7088/nasza-klasa-pl-nadal-nie-chroni-naszych-danych-a-z-jej-siedziby-mozna-wyniesc-dokumenty" title="Nasza-Klasa.pl nadal nie chroni naszych danych, a z jej siedziby można wynieść dokumenty?" target="_blank">napisano artykuł</a> na podstawie tego wpisu.</p>
<p>Wiem jakie mogą być rezultaty napisania tego na blogu. Nie jestem idiotą, nie podnoszę sobie ego jeżdżąc po firmie która mnie nie przyjęła &#8211; gdybym tak robił, to było by tu więcej podobnych wpisów ;-)</p>
<p>Ale biorąc pod uwagę jaka liczba osób jest zarejestrowana na tym portalu i jak chętnie z niego korzystają &#8211; powinni wiedzieć jak to wygląda od środka, żeby może lekko ogarnąć się zanim będą zamieszczać tam jakieś swoje poufne dane.<br />
Co z tego, że od strony technicznej portal jest teoretycznie zabezpieczony.. jak ma luki od strony socjotechnicznej?
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F30%2Fnotka%2Fpraca-w-naszej-klasie&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/30/notka/praca-w-naszej-klasie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porządki w sprzęcie</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/25/praca/porzadki-w-sprzecie</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/25/praca/porzadki-w-sprzecie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 18:48:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/25</guid>
		<description><![CDATA[Zacząłem wczoraj porządki w sprzęcie i sposobie developowania. Dużo czasu można oszczędzić pisząc w środowisku jak najbardziej zbliżonym do docelowego środowiska produkcyjnego. Dodatkowo trzeba pamiętać o właściwym środowisku do testowania i debugowania, zanim kod trafi &#8220;na produkcję&#8221;. Dlatego zdecydowałem się na poniższe rozwiązania, może komuś się to przyda :-) Mam lapka, komputer i serwer dedykowany [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zacząłem wczoraj porządki w sprzęcie i sposobie developowania. Dużo czasu można oszczędzić pisząc w środowisku jak najbardziej zbliżonym do docelowego środowiska produkcyjnego. Dodatkowo trzeba pamiętać o właściwym środowisku do testowania i debugowania, zanim kod trafi &#8220;na produkcję&#8221;. Dlatego zdecydowałem się na poniższe rozwiązania, może komuś się to przyda :-)</p>
<p>Mam lapka, komputer i serwer dedykowany wykupiony sobie gdzieś-tam.</p>
<p>Używając pliku hosts w windows mogę robić sobie fajne numery z vhostami w Apache. Tzn. tworzyć zupełnie wirtualne byty pod różnymi domenami.</p>
<p><strong>Komputer</strong> dostaje VMWare z Linuxem, na którym to działa sobie Apache, MySQL, DB2.. i w sumie co tylko będę chciał. Do tego Samba. Pod Windowsem jest sobie Apache, MySQL i DB2, z których to będę rezygnował na rzecz Linuxa pod VMWare.  Jest tam też Eclipse itp. do developerki, gdy nie chce mi się pisać na lapku [ na którym nie mam takiej rozdzielczości jak na monitorze przy kompie ].</p>
<p><strong>Lapek</strong> ma sobie póki co Eclipse&#8217;a i lokalne, pod Viśtą, Apache, MySQL i dorobił się DB2. Gdy sobie gdzieś jadę, to też mogę programować. Mam też drugie konto usera, pod którym nie odpalają mi się niepotrzebne usługi, do pogrania sobie czasem w coś ;-) Niestety VMWare pod Viśta odmawia współpracy, zawieszając mi sprzęta dokumentnie za każdym razem.</p>
<p><strong>Serwer</strong> trzyma sobie repozytoria. I tam też lądują produkty końcowe.</p>
<p>Do tego mam swój system nazewnictwa w hosts, którego nie będe ujawniał, ale takie ujednolicenie daje dużo swobody :-) Do tego dołącza się możliwość różnicowania configa w zależności od tego, czy jest to środowisko developerskie, czy produkcyjne, czy może developerskie lokalne. Inne hasła do bazy danych itp.
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F25%2Fpraca%2Fporzadki-w-sprzecie&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/25/praca/porzadki-w-sprzecie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatni poniedziałek w &#8220;starej&#8221; pracy</title>
		<link>http://zenobius.zeno.pl/archives/24/notka/ostatni-poniedzialek-w-starej-pracy</link>
		<comments>http://zenobius.zeno.pl/archives/24/notka/ostatni-poniedzialek-w-starej-pracy#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 21:39:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zenobius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notka]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/24</guid>
		<description><![CDATA[Koleje losu są co najmniej dziwne. W październiku zakładałem tego bloga, bo zaczynałem nowe życie w Gdyni.. wyjeżdżając z Warszawy. A teraz.. powrót do owej następuje. Ostatnio moja historia w ogóle zatacza dziwne kręgi, zupełnie niespodziewane. Nie dość, że niespodziewane, to do tego wyjątkowo pozytywne :-) Tak jak pisałem tutaj nie lubię robić podsumowań roku, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Koleje losu są co najmniej dziwne. W październiku zakładałem tego bloga, bo zaczynałem nowe życie w Gdyni.. wyjeżdżając z Warszawy. A teraz.. powrót do owej następuje. Ostatnio moja historia w ogóle zatacza dziwne kręgi, zupełnie niespodziewane. Nie dość, że niespodziewane, to do tego wyjątkowo pozytywne :-)</p>
<p>Tak jak pisałem <a href="http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/21" title="Święta.. święta i.. Sylwester..">tutaj</a> nie lubię robić podsumowań roku, czy snuć wizji na rok przyszły. I oto dlaczego :-) W najbardziej porąbanych marzeniach, czy wizjach nie wymyślił bym sobie tego, co dzieje się od początku tego roku. Do Warszawy nie przeprowadzam się sam ;-) dostałem nową, świetną pracę.. dzięki której będę mógł się zrealizować bardziej niż teraz. A i nauczyć się dużo. Praca częściowo zdalna może być.. w co świetnie wpisuje się fakt, że mam nowego <a href="http://www.shopping.hp.com/webapp/shopping/computer_can_series.do?storeName=computer_store&amp;category=notebooks&amp;a1=Usage&amp;v1=Entertainment&amp;series_name=dv9700t_series" title="HP dv9700t" target="_blank">lapka</a> [ niech żyje spadający kurs dolara ;-) ].</p>
<p>Jasne, ze póki co wszystko wydaje się kolorowe i lśniące, bez żadnej skazy.. i pewnie jakieś ryski wyjdą, gdy się do tego wszystkiego realnie zbliżę. Ale faktem jest.. że aktualnie nie oddał bym mojego życia za nic innego :-)
<div class="fblike_button" style="margin-left: 30px; margin-top: 10px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzenobius.zeno.pl%2Farchives%2F24%2Fnotka%2Fostatni-poniedzialek-w-starej-pracy&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zenobius.zeno.pl/archives/24/notka/ostatni-poniedzialek-w-starej-pracy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
