Schaboszczak.pl – nowa wizja książki kucharskiej
19:21, 13 grudnia 2008 roku
| Praca, Projekty, Winogrono.netDawno temu, kawałek czasu po moim wyprowadzeniu się z domu i gdy przejadło mi się już KFC, Pizza Hut, McDonald, Sphinx i wszelkie inne fast foody zatęskniłem za schabowym z ziemniakami i jakąś surówką. Począłem więc szukać przepisów na “potrawy mojej młodości” w Internecie – niestety zawiodłem się, było to lat temu pięć lub sześć. Niestety dziś dalej nie ma w necie dobrej książki kucharskiej.
Czego szukałem?
Strony, która wyjaśni młodemu facetowi, który z samodzielną kuchnią za dużo do czynienia nie miał, jak się dzieje ta magia, że z surowego robi się pyszne. Czyli prostych przepisów, dokładnie opisanych, krok po kroku. Jak dla debila, którym niewątpliwie, pod względem kuchni, wtedy byłem.
Nie znalazłem.
Za to była cała tona przepisów na wykwintne potrawy, były też proste, ale opisane tak, że za cholerę nic nie chciało wyjść jak trzeba. No i wykwintne, które były tak opisane, że się zastanawiałem, czy mnie ktoś nie obraża. Zresztą – nie ma czegoś takiego jak przepis na kotleta schabowego. Są kotlety schabowe a’la coś-tam, są po jakiemuś-tam. Są kotlety z.. kiełkami Ming (WTF? :O). W końcu nie dałem za wygraną, nauczyłem się gotować – nawet te “dziwne rzeczy” i aktualnie coś tam pichcę i nawet niektórym smakuje ( albo po prostu są mili ), ale kosztowało to sporo wysiłku i czasu.
Wracając do tematu – wtedy zrodził mi się w głowie pomysł, a właściwie nasunęła oczywista oczywistość, iż taka strona jest po prostu potrzebna. Wszystkim studentom którzy urwali się od mamusi i aktualnie na śniadanie mają “jajecznicę studencka” ( “otworzyłem lodówkę, podrapałem (się po – przyp.) jajka, zamknąłem lodówkę” – bash.org.pl ).
Wszystkim dziewczynom, które chcą nauczyć się gotować, a ich mamy niekoniecznie mają czas im to pokazać.. no a w końcu przez żołądek do serca (btw. faceci którzy umieją gotować też są “niezłą partią” ;-) ).
Wszystkim facetom wkurzającym się jak ich towarzyszki, po wizycie na kolejnym cudownym filmie o “loffie”, mają wyrzuty, że oni to takich kolacji pięknych nie robią..
Prezentuje początki Schaboszczak.pl – czyli po prostu Schaboszczaka.
Chcemy, żeby książka ta była w duchu Web2.0. Żeby każdy który przeszedł już taką drogę mógł pomóc w tym innym. Chcemy żeby przepisy publikowane na Schaboszczaku były zrozumiałe dla wszystkich, żeby wszystkie terminy były opisane i podlinkowane – żeby nikt nie miał wątpliwości co ma zrobić.
Dodatkowo zadbamy o to, żeby każdy przepis miał podane wartości odżywcze. Żeby każdy z nas wiedział ile i czego je.
No i zupełnie dodatkowo – łatwe drukowanie przepisów, tworzenie list zakupowych, wysyłanie ich SMSem, mailem, i wiele wiele innych możliwości.
Do pisania, korzystania, czytania.. zapraszamy wszystkich, nie tylko facetów ;-)
Jeżeli macie jakiś pomysł na ciekawą funkcjonalność którą chcielibyście znaleźć w idealnej, waszym zdaniem, internetowej Książce Kucharskiej – piszcie w komentarzach do tej notki.