Ostatni poniedziałek w “starej” pracy

22:39, 11 lutego 2008 roku

| Notka, Praca

Koleje losu są co najmniej dziwne. W październiku zakładałem tego bloga, bo zaczynałem nowe życie w Gdyni.. wyjeżdżając z Warszawy. A teraz.. powrót do owej następuje. Ostatnio moja historia w ogóle zatacza dziwne kręgi, zupełnie niespodziewane. Nie dość, że niespodziewane, to do tego wyjątkowo pozytywne :-)

Tak jak pisałem tutaj nie lubię robić podsumowań roku, czy snuć wizji na rok przyszły. I oto dlaczego :-) W najbardziej porąbanych marzeniach, czy wizjach nie wymyślił bym sobie tego, co dzieje się od początku tego roku. Do Warszawy nie przeprowadzam się sam ;-) dostałem nową, świetną pracę.. dzięki której będę mógł się zrealizować bardziej niż teraz. A i nauczyć się dużo. Praca częściowo zdalna może być.. w co świetnie wpisuje się fakt, że mam nowego lapka [ niech żyje spadający kurs dolara ;-) ].

Jasne, ze póki co wszystko wydaje się kolorowe i lśniące, bez żadnej skazy.. i pewnie jakieś ryski wyjdą, gdy się do tego wszystkiego realnie zbliżę. Ale faktem jest.. że aktualnie nie oddał bym mojego życia za nic innego :-)


Napisane przez Zenobius | Komentarzy (3) | Permalink