Notka zainspirowana tematem założonym na jednej z grup na GoldenLine.
Pytanie brzmiało:
“dobra strona internetowa ?!”
panie i panowie!
od dluzszego juz czasu sledze grupy, w ktorych tocza sie dyskusje dotyczace stron internetowych. okazuje sie, ze cena nie zawsze idzie w parze z jakoscia- do tej pory wydawalo mi sie to wyznacznikiem w tej dziedzinie.
czy, jako specjalisci, mozecie wskazac takie, ktore sa dobre (moze przy okazji napisac, dlaczego sa dobre, co je wyroznia)?
tak, zeby prosty czlowiek, jak ja, mogl sobie porownac i moze dostrzec roznice?
a moze jestescie w stanie utworzyc spis rzeczy, ktore swiadcza o jakosci strony?pomozcie biednemu zjadaczowi chleba!;)
A jaki samochód jest dobry? ;-)
Każda strona jest inna i ma swoje zalety i wady.
Po pierwsze jest podział na frontend i backend.
Frontend to to co widzi użytkownik i z czego korzysta. W przykładzie z samochodem to jest karoseria i to co może zobaczyć przez szybę w środku naszego wozu.
Backend to to z czego korzystają ludzie obsługujący stronę (administratorzy/redaktorzy). Czyli jest to ergonomia prowadzenia samochodu. To co czujemy jako kierowca, który sobie siada za kółkiem i czerpie przyjemność (bądź nie) z jazdy.
Na frontend składają się: grafika, sposób wykonania kodu (zgodność ze standardami, podatność na indexowanie w wyszukiwarkach i estetyka), funkcjonalności dla użytkowników (czyli to co może użytkownik strony na niej zrobić) – kolejność w której to wymieniłem jest przypadkowa.
Czyli jest to karoseria i jakość wykonania karoserii i wszystkiego co widać na zewnątrz ;-)
Karoseria to jest grafika – i jak wiadomo, każdy lubi inny wygląd samochodu, wiec każdemu co innego się spodoba jeżeli chodzi o grafikę! Tutaj nie ma jednego dobrego stwierdzenia, co jest ok a co nie!
Aczkolwiek wiadomo, ze mamy standard wyglądu samochodu, aerodynamiki itp. np. to ze ma 4 kola (osobowy ;-) ) i tak samo są jakieś ogólnie przyjęte zasady tego jak ma strona wyglądać (które czasem są łamane przez grafików na rzecz atrakcyjności).
Czyli zazwyczaj na gorze logo, obok jakieś reklamy, menu poniżej lub po lewej. Treść nie szersza niż 80 znaków, bo więcej się źle czyta, po prawej kolumna z jakimiś dodatkami, na spodzie stopka.
Jak karoseria jest źle wykonana (kod XHTML/CSS), to mimo, ze wygląda z zewnątrz ładnie, może się rozpaść w drodze ;-) wiec nie jest to samochód zbyt użyteczny pod względem użytkowania – a strona nie spełnia po prostu swojej roli jeżeli chodzi o jakość wykonania.
Dobrze wykonany kod XHTML oznacza tez, ze Google i inne wyszukiwarki będą ta stronę “łapać” szybciej i stronę będzie można łatwiej znaleźć.
Flash to osobna historia – po pierwsze jest mało ludzi którzy potrafią tworzyć aplikacje/strony we Flashu (w porównaniu z ludźmi którzy znają XHTML/CSS i jakiś język do napisania strony, tak, ze podejmują się tworzenia stron – niestety większość za wcześnie ;-) ).
Po drugie nad taka strona pracuje zazwyczaj jedna osoba, bo trudno jest tam podzielić prace.
Po trzecie robi się to stosunkowo długo bo jedna osoba musi zarówno stronę narysować jak i oskryptować – tak, żeby działała jak trzeba.
Wiec koszty rosną bardzo bardzo jeżeli chce się wykorzystać Flasha.
W przykładzie z samochodem to jest tak, jak by kupić drogi samochód (bardzo drogi) robiony na zamówienie i taki, przy którym tylko wyspecjalizowany mechanik potrafi coś zrobić – a my możemy sobie co najwyżej na niego popatrzeć, a zmiany czegokolwiek kosztują (bo nie ma czegoś takiego jak backend przez który stronę obsługujemy).
No i Flash się w ogóle nie pozycjonuje – wiec trzeba i tak zrobić jakąś ukrytą kopię treści, żeby Google “złapało” stronę w swoje szpony.
Oczywiście powyższy nawias to nie jest zasada – można stworzyć system zarządzania taka strona, ale znów – koszty idą w gore.
Bo nie dość, ze Flash bardziej skomplikowany to jeszcze trzeba kogoś kto stworzy system zarządzania tym Flashem w czymś co Flashem nie jest.
I dopiero wtedy możemy pojeździć swoim samochodem za grubą kasę ;-)
Backend to wszystko co składa się na jakość jazdy.
To jak się siedzi w fotelu, ustawia kierownice, itp. itd.
Backend strony, czyli miejsce gdzie zarządzamy treścią, usługami, komentarzami, kalendarzem i wszystkim innym co sobie zażyczyliśmy ;-)
Z punktu użytkowania chodzi o to, żeby wszystko można było zrobić łatwo i przyjemnie. Główne założenie przy tworzeniu backendu to zminimalizować ilość pracy administratora/redaktora do niezbędnego minimum.
Tak żeby nie marnował on/ona czasu na robienie podstawowych rzeczy.
No i są dodatkowe rzeczy, takie jak gwarancja – która i na samochód i na stronę musi być.
Podpięcie pod jakiś system liczenia oglądalności – tak żeby można było zmierzyć ile osób, skąd jak i gdzie wchodziły na nasza stronę.
Takie rzeczy jak SiteMaps w Google – dzięki czemu strona łatwiej się indeksuje.
A i tak, najbardziej ważna rzecz która jest do wykonania, to zastanowienie się jakiego samochodu nam trzeba. Czy tak naprawdę nie potrzebujemy TIRa lub wozu Straży Pożarnej, kiedy wydaje się nam, ze chcemy mały miejski samochodzik na robienie zakupów ;-)
Tak wiec najlepiej pomyśleć sobie nad tym, co się chce i co strona ma moc robić.
Ewentualnie pogadać o tym z kimś, kto strony robi, żeby się zorientować, czego się tak naprawdę chce.
Tak wiec koszty stworzenia strony to bardzo płynna rzecz.
Na pewno trzeba zapomnieć o czymś takim jak strona z grafika za 400zl (chyba, ze robi nam to ktoś po znajomości – ale znajomych tez lepiej najpierw sprawdzić, bo mogą przestać być naszymi znajomymi..).
Wiadomo, trzeba sprawdzić referencje i ceny w kilku firmach.
Poprosić o próbna jazdę – czyli wersje demo serwisu/systemu.
No i tak na koniec przyjemny kontakt z dealerem nie zaszkodzi ;-)
Mam nadzieję, że przyda się to komuś, kto chce zrobić stronę a nie wie jak się do tego zabrać :-)