Giganci komputerowi (i my – szaraczki ) w “czasach kryzysu”

16:18, 27 października 2008 roku

| Artykuły z błędami, Opinie

Chyba redakcja Computerworlda śpieszyła się z opublikowaniem artykułu i zrobili parę byków.

Jest tu cała masa mniejszych lub większych  błędów ortograficznych czy powtórzeń słów.

Co do samego artykułu:

Po pierwsze “kryzys” ( to słowo jest zdecydowanie nadużywane i przede wszystkim przesadzone ) dopiero może się zacząć. Komentarz do artykułu napisany przez Anubisa dobrze oddaje to co się tak naprawdę dzieje. Trudno żeby od razu zyski wszystkich gigantów posypały się na łeb na szyję. Szczególnie, że giganci działają na wielu rynkach – często na tych, których kryzys nie dotyczy.

Po drugie – informatyka rozwija się szybko. Wydatki na reklamę w internecie mają przegonić te przeznaczone na reklamę w radiu, gazetach i telewizji. Powodem tego jest możliwość większego kontrolowania grupy docelowej i tego jak reklama działa – czyli zwrotu inwestycji i kontroli wydatków.

W czasach gdy benzyna i ropa drożały zaczęły rozwijać się systemy do komunikacji online – np. video-konferencji. Okazało się, że zamiast lecieć (paliwo) czy jechać (paliwo) można porozmawiać przez Internet.

Gdy ludzie nie mają pieniędzy – szukają możliwości kupienia rzeczy jak najtaniej, więc przydają się portale aukcyjne i porównywarki cenowe.

Aplikacje, czy to internetowe, czy stand-alone  pomagają zautomatyzować pracę, zwiększyć jej efektywność. Dzięki czasowi zaoszczędzonemu na powtarzających się zadaniach można skupić się na czymś nowym. Zamiast ręcznie “pielęgnować” dane można zlecić to systemowi. Zamiast samemu przekazywać wiedzę drugiej osobie, można przekazać jej podstawy, a resztę udostępnić przez system zarządzania wiedzą. Zamiast pisać odręcznie faktury można zrobić sobie szablon w (Open)Office. Itd.

Gdy trzeba będzie szukać oszczędności, trzeba będzie zainteresować się tym co daje nam informatyka.

Moim zdaniem, jeżeli nawet kryzys nadejdzie to informatyka i Internet, w najgorszym przypadku, będą stały w miejscu. A jak dobrze pójdzie to jeszcze na tym zyskają. A osoby które najszybciej zdadzą sobie sprawę z tego, że inwestycje (zarówno czasu – przez wykorzystywanie tego co nam Internet daje, jak i pieniędzy – przez kupowanie rozwiązań) w informatykę dają zysk będą miały największe szanse przeżyć kryzys “obronną ręką”.

Update:

Temat został podchwycony przez TVN w tym artykule.


Napisane przez Zenobius | View Comments | Permalink

Fallout 3

21:22, 15 lipca 2008 roku

| Ciekawe strony, Gry, Notka, Opinie

Na targach E3 2008 Bethesda pokazała niecałe 5 minut z _akcji_ w Fallout 3. Specjalnie podkreśliłem słowo akcji, ponieważ chociażby z komentarzy na gamestar.pl wynika, iż ludzie mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem ;-)

Na starym dobrym No Mutants Allowed ( że też chłopaki nie mieli dość podczas bezFallout’cia które trwało od wydania Fallout 2 ;-) ) widać, że jednak niektórzy umieją interpretować informacje.

Tak więc wszyscy fani Fallouta – mi też się nie podoba to, co pokazał Todd Howard. Skupił się na bzikowaniu z Bloody Mess, a nie na części fabularnej, ciętym czarnym dowcipie, rozległości świata czy wreszcie samym aspekcie RPG. Do tego grał na padzie.. nie ma to jak FPP na padzie ;-) Ale muzyka jest dobrana świetnie, zarówno na trailerach jak i w.. stacjach radiowych odbieranych przez PIP Boya. Wspomniane zostało dostawanie questów przez radio – jeżeli nie będzie to przesadzone, to pomysł fajny – w końcu trudno zauważyć kogoś potrzebującego pomocy przemierzając pustynię.

System zatrzymywania czasu i celowania jest fajny i niefajny. Plus, że zostawili tą opcję, minus – bo można.. zatrzymywać czas a to daje sporą przewagę na polu walki. Plusem są zostawione stare dźwięki chociażby przy przełączeniu celów :-)  Plusem jest wygląd świata. Plusem jest możliwość budowania broni – w tym wyrzutni przedmiotów. W jednym z trailerów Todd strzela pluszowymi misiami. Jeżeli będzie się w to grać tak jak w Stalkera, to jestem za :-)

Do tego dochodzą klimatyczne smaczki, takie jak Perfect Life Trailer. Oczywiście oprócz scen mordu i.. tak tak.. znów Bloody Mess ;-)

Jestem dobrej myśli jeżeli chodzi o tą grę :-) Byle by tylko to wszystko nie zostało przesadzone i sztuczne.

Update:

Trailery też kręcone są z gry na Pada. Ja rozumiem, że pierwsza wersja będzie na X-Boxa ( wzdech ), ale to wygląda strasznie. Celowanie jest kanciaste, chodzenie jest kanciaste, skręcanie tułowia jest.. kanciaste. Może sposób chodzenia nie jest taki ważny, ale celowanie.. miałem okazję grać w Gears of War na X-Boxie. Przez dobre dwie godziny nie mogłem się przyzwyczaić do sterowania. W końcu, jak udało mi się przyzwyczaić, to z poruszaniem się nie miałem problemów – ale celowanie.. “za bardzo w górę”, “za bardzo w lewo”, “kurde.. za bardzo w prawo teraz” itd. tak się nie da grać. Ta sama gra na PC  – nie było problemów “boom headshot” i po sprawie ;-) . Tak więc granie na Padzie w FPP, i praktycznie w jakąkolwiek grę oprócz platformówek, jest dla mnie bezcelowe.

Jak tom-as słusznie zauważył Pad nadaje się też do grania w gry sportowe :-)


Napisane przez Zenobius | View Comments | Permalink